Jednym ze sposobów na tanią, a jednocześnie bardzo nietypową podróż jest rejs kontenerowcem. Kiedyś można było odbyć taką wycieczkę w zamian za umycie garnków lub sprzątanie na pokładzie. Dziś jednak zwykły turysta musi opłacić swój pobyt na kontenerowcu.

Koszt za dobę na statku waha się od 50 do 100 dolarów, a rejsy trwają od 40 do 50 dni, więc trzeba się przygotować na długą nieobecność w domu. W cenie, którą uiszczamy mamy zawarte 3 posiłki dziennie i czyste miejsce do spania.

Wszystko to wydaje się być ciekawe, ale jak znaleźć kontenerowiec, którym będziemy mogli popłynąć? Otóż nic prostszego.

Aby znaleźć interesujące nas oferty, należy wejść na jedną z dostępnych w sieci stron, np. cargoshipvoyages.com i odszukać armatorów, którzy są chętni do zabrania turystów na pokład swojego kontenerowca. Na stronie dostępna jest także mapa, dzięki której z łatwością odszukamy miejsca, do których możemy popłynąć.

Zalety podróży

Rejs kontenerowcem ma swoje wady i zalety.

Wadą jest oczywiście to, że podróż zazwyczaj długo trwa i nie każdy może chcieć spędzić tyle czasu poza domem.

Statki towarowe nie są także wyposażone w systemu stabilizujące, dlatego osobom z chorobą morską zdecydowanie odradzamy taki środek transportu. Na pokładzie nie znajdziemy także lekarza, ale część załogi jest przeszkolona medycznie.

Oprócz tych drobnych wad, znaleźliśmy także sporo zalet.

Jedną z nich jest bardzo dużo czasu na myślenie i odpoczynek od codzienności. Brak wifi i szum fal pozwalają odciąć się od świata i zrelaksować. Można zabrać ze sobą książkę i po prostu odetchnąć.

Nie obowiązuje tu żaden dress code, nie ma kolejek do bufetu i ścisku a spakować można tak duży bagaż, jaki zmieści się do naszej kajuty.

Kolejnym plusem jest możliwość zobaczenia miejsc, do których zwykły turysta by nie dotarł.

Nie zapominajmy także o niedużych kosztach. Za dobę na pokładzie słynnego statku Queen Elisabeth zapłacimy co najmniej 184 dolary, a więc o wiele więcej, niż za noc na kontenerowcu armatorów.

Dużą zaletą takiej wyprawy jest także możliwość poznania wielu ciekawych ludzi – między innymi członków załogi. Można wysłuchać ich historii i podzielić się własnymi.

Złota rada dla początkujących podróżników to zaufać swojej intuicji. Niektóre zakątki świata nie są przyjazne turystom, dlatego warto zachować ostrożność i trzeźwy umysł.

Przydatne aplikacje

Wybierając się na rejs statkiem, dobrze jest zainstalować kilka aplikacji, które znacznie ułatwią podróżowanie.

Jedną z nich jest aplikacja „XE Currency”, która śledzi kursy walut z całego świata i szybko je przelicza. Drugim ciekawym programem jest „been app”. Dzięki niej możesz zwizualizować swoje osiągnięcia podróżnicze i dowiedzieć się, ile jeszcze zostało do zobaczenia. Przydatny będzie też translator Google, który pomoże nam w rozmowach z lokalną ludnością.