Zawsze szukamy pasji w życiu…moja to podróże. Nie jestem podróżnikiem, nie jestem obieżyświatem, nie jestem globtroterem, ot po prostu, jestem turystą, a raczej nim bywam… Dobrze mi z tym, bo życie toczy się tu i teraz a realne poznawanie innej kultury nieznanego kraju to „cream de la cream”. Dla mnie również ważne są te wszystkie dni, tygodnie i miesiące planowania, myślenia, szukania i marzenia o kolejnym wyjeździe jak i ten czas gdy jest się już w domu i wspomina, opowiada, pamięta. Ten proces przed samą podróżą i po niej jest ekscytujący, dający energię na kolejne dni i miesiące, ale zabiera również spokojne sny cóż… uwielbiam to.

W mojej głowie nie ma granic. Mogę marzyć i myśleć o wszystkim, mogę robić wszystko, mogę być gdziekolwiek. Bez granic.

Od najmłodszych lat marzyłem o Afryce. Dowiedziałem się, że istnieje Czarny Ląd po przeczytaniu „W pustyni i w puszczy” Henryka Sienkiewicza, gdy miałem kilka lat. Przygody Stasia i Nel były pierwszym impulsem budzącym moje marzenia. Do tej pory, z wielu powodów, Afryka jest dla mnie nieznanym, magicznym kontynentem. Cóż wszytko się jeszcze może zdarzyć.

(Aktualizacja 02.2010) – i się zdarzyło! Czas leci i marzenia się spełniają. Pojechałem na „Czarny Ląd” do Kenii. Afryka mnie zachwyciła swoimi kolorami i atmosferą. Jednak ta podróż rozpaliła jeszcze bardziej chęć poznania innych zakątków tego jakże odmiennego i cudownego kontynentu. No cóż, Kinga pilnuje naszych marzeń z nieba i one się spełniają :)

(Aktualizacja 01.2011) – Afryka wciąga mnie coraz bardziej. Tym razem udało się pojechać do nieznanej do tej pory dla mnie, Etiopii i zobaczyć piękna dolinę rzeki Omo, a zwłaszcza jej fantastycznych mieszkańców a także odpocząć na „pachnącej wanilią” wyspie jaką jest Zanzibar. To kolejny dowód na to, że wszytko o czym marzymy może się wydarzyć!

Potem jak wielki ogień ogarnia suchy las, przygody Tomka Wilamowskiego zawładnęły moją wyobraźnią. Była Australia, Ameryka Południowa no i Afryka. Alfred Szklarski wiedział jak rozbudzić dziecięcą ciekawość świata. Tyle przygód wszędzie. Wówczas już wiedziałem, że świat jest dużo większy niż mi się wydawało i czeka tam przygoda, historia, ludzie. Chęć przeżycia czegoś więcej, niż tylko zabawy w strzelanego z kolegami na podwórku ostatecznie rozbudził Karol May i jego Winnetou ! Totalnie „pogrążył” mnie Tony Halik i Elżbieta Dzikowska. Ich programy telewizyjne potwierdziły to o czym do tej pory czytałem. Ten inny, „zaczarowany” świat naprawdę istnieje i ja chcę go zobaczyć, nie tylko w telewizorze.

Cóż, te dziecięce marzenia są ze mną do dzisiaj. Niektóre się spełniły, na realizację innych muszę jeszcze poczekać. Odkryłem Azję, w której zakochałem się miłością prawdziwą i ciągle marzę o Afryce, Mikronezji, Amazonii, Wielkim Kanionie, Nowym Jorku, Tadż Mahal, Machu Picchu, świątyniach Angkoru (aktualizacja 02.2012 – dotarłem do tych mitycznych świątyń! Marzenia się spełniają :) Jestem szczęśliwy, że dane było chodzić mi po tej magicznej ziemi), mieście wykutym w skałach Petry, Chichen Itza, Lalibeli i wielu innych miejscach, ale szczerze wierzę w to co mówiła Kinga  Choszcz -

„Każde marzenie dane jest nam z mocą potrzebną do jego spełnienia”

Kinga Choszcz

oraz Walt Disney – „Jeśli potrafisz o czymś  marzyć, to potrafisz także tego dokonać

21 komentarzy do “O mnie”

  1. Piękny blog i piękne podróże. Pozdrawiam! Jadwi.
    http://www.jadwigasz.wordpress.com.

  2. Hej, dziękuję za miłe słowa i również pozdrawiam. Adam

  3. Bardzo dziękuję i zapraszam do czytania :)

  4. Jakbym czytał o sobie :) Szklarski, Fiedler, May itd. Będąc w czwartej klasie podstawówki napisałem w swoim pamiętniku „jeszcze osiem lat i będę w Afryce, jak tylko zostanę pełnoletni” czy coś w tym guście. Moja Afryka jeszcze czeka, ale to dobrze, bo jest do czego dążyć.
    Pozdrawiam!

  5. hej! Ach to dzieciństwo!! Zabawy w Indian, marzenia….. Właśnie dzięki temu mamy do czego dążyć :) Ciągle tyle przygód czeka.
    serdecznie pozdrawiam!

  6. Dzięki za odwiedziny na mojej stronie.
    „Odkryłem Azję, w której zakochałem się miłością prawdziwą i ciągle marzę o Afryce, Mikronezji, Amazonii, Wielkim Kanionie, Nowym Jorku, Tadż Mahal, Machu Picchu, świątyniach Angkoru, mieście wykutym w skałach Petry, Chichen Itza, Lalibeli i wielu innych miejscach” hmmm…miałam ten zaszczyt być prawie wszędzie tam,oprócz Mikronezji i parków USA.Pomijam NY,bo nie przepadam za wielkimi miastami.
    Życzę Ci smakowania świata nie tylko w marzeniach.
    Bardzo ładna strona! Gratuluję.

  7. Bardzo dziękuję za życzenia i dobre słowa :) Piękne zdjęcia z Etiopii, moim wielkim marzeniu! Zwłaszcza południe tego kraju. Pozdrawiam serdecznie i będę zaglądał bo zdjęcia piękne :)

  8. …PRZYPADEK JAK TO CZESTO W INTERNECIE…….A TERAZ …JAK ,,NARKORTK ,, SIEDZE I KLIKAM …..SUPER SUPER I ZAWSZE BĘDE TU WRACAŁ …..CZŁOWIEK Z POSIĄ ….TO ,,DWA ŻYCIA,, SUPER :)

  9. Witaj,
    cieszę się bardzo, że Ci się podoba :) Postaram się nie zawieść i dostarczać Ci nowych wrażeń :)

  10. trafilem tu przypadkiem :-) Super strona, relacje, zdjecia..
    Bede zagladal czesto aby nadrobic zaleglosci i wszystko przeczytac, zobaczyc. Ja ostatnio odkrylem Azje (Singapur+Malezja) i w ten sposob tez ziscily sie moje marzenia Zycze powodzenia, zdrowia i nowych wrazen

  11. Dzięki za miłe słowa :) Azję tez uwielbiam choć w Malezji jeszcze nie byłem, ale wszytko przed nami!

  12. @Adam: z pewnoscia tam trafisz Zazdroszcze, ze juz tyle miejsc odwiedziles. Ja teraz nadrabiam zaleglosci albowiem w czasach mojej mlodosci nie bylo takich mozliwosci podrozowania co teraz Ale wyznaje zasade, ze nigdy nie jest za pozno i trzeba dazyc do marzen i celu a Twoj niesamowity blog z pewnoscia pomoze mi w tym
    3maj sie cieplo :-)

  13. a pod wpływem pzryjaciół zaczełam pisac blog o podróżach, właśnie sie pzrymierzałąm do opisania skoków pzrz byki tak tu trafilam, piszac po 23 zmeczona docenaim ta prace wlozona w ten blg pozdrawiam

  14. Bardzo dziękuję z miłe słowa i życzę wytrwałości i wielu tematów na swoim blogu. Będę zaglądał :)

  15. jestem pod wrazeniem szczegolnie jesli chodzi o rzezbe w Tajlandii. Fascynujace. Mam wielka prosbe otoz w zwiazku z tym ze czesto bywam w Tajlandii przejazdem chcialbym dotrzec do miejsca gdzie rzezby te powstaja by je osobiscie obejrzec.prosze zatem o nazwe miejscowosci gdzie robiles te zdjecia.Z GORY DZIEKUJE I POZDRAWIAM …. GRZEGORZ

  16. Cześć, niestety nie pamiętam nazwy miejscowości gdzie jest ta pracownia. Jednak gdy będziesz w Bangkoku wystarczy popytać w sklepach, hotelach, biurach podróży o takie miejsca i na pewno Ci podadzą adresy gdyż miejsc gdzie lokalni artyści rzeźbią w drewnie jest bardzo dużo. Pozdrawiam

  17. Cześć Grzegorz :) udało mi się odnaleźć to miejsce w internecie. Podaję ci link do ich strony. Mam nadzieję, że Ci to pomoże. http://www.carvedteak.com/index.html

    Pracownia w której byłem znajduje się w mieści Kanchanaburi, to jest mniej więcej 100 km od Bangkoku.

    pozdrawiam

  18. Witam!Moje marzenia zaczynają nabierać coraz bardziej realnych kształtów.A duża jest zasługa Twoich pięknych opisów w tym:-)Niestety wszystkiego nie uda się zrealizowac ,Kenię zostawiam na przyszły rok na bardziej dogłębne poznanie,a teraz Zanzibar i……oczywiście,ze Addis.Nie wiem dlaczego,ale czytając relację i przeglądając zdjecia zakochałam się w klimacie ,budynkach i pięknych ludziach.Ach zapomniałam napisać,że jak już bilety zostaną zakupione ,kupuję nowy aparat))))))Pozdrawiam serdecznie.

  19. Hej,
    Aniu bardzo się ciszę, że Twoje marzenia zaczynają się spełniać :) Jeżeli choć troszkę jest w tym mojej zasługi to czuję się jak św. Mikołaj! Życzę oczywiście wspaniałych przeżyć i fantastycznych tematów do fotografowania, czego na pewno nie zabraknie :) No i mam nadzieję, że po powrocie się odezwiesz i pochwalisz własnymi wrażeniami :)
    pozdrawiam serdecznie :)

  20. Super strona. Zajrzyj na gipway.wordpress.com, jeśli byś się wybierał do Am. Południowej (Meksyk, Brazylia, Argentyna, Boliwia, Peru Ekwador)słuzymy poradą. Pozdrawiam

Skomentuj