niestety taka jest rzeczywistość, właśnie jak opisujesz. Kiedy nie ma widoku na dobry interes, nikt nie przejmuje się dramatami ludzi, całych plemion, narodów w krajach biednych, rabowanych od stuleci. Moim oczkiem w głowie są kraje Ameryki PŁd. i tak bardzo boli mnie widząc, w jakiej nędzy żyją ci „moi” Indianie, jak w żółwim tempie cywilizują się te kraje, jak ciężko i powoli posuwają się naprzód. A byli kiedyś cywilizacją, bogatą w złoto i inne pierwiastki. Niestety zachłanne cywilizacje zniszczyły to wszystko, okradły, zmaltretowały…Było dla mnie szokiem, jak w Cabanaconde (region kanionu Colca) jedna starsza kobieta, schorowana,która nawet nie mówiła po hiszp. tylko w swoim keczua, poprosiła mnie o jogurt, który jadłam. Jak jej go oddałam, razem z wszystkimi zakupami typu chleb, bułki, serki, to się tak wzruszyła, że całowała mnie po rękach. A ja wróciłam do schroniska i płakałam całe popołudnie. Takie życie, takie ludzkie losy. Blogerzy- podróżnicy jak my, musimy pisać o tych rzeczach, by uwrażliwić ludzi.Szczęśliwego Nowego Roku! Jadwi. moj blog: Dzienniki z podróży.
Niestety możemy o tym tylko pisać, smutne. To jest właśnie druga strona podróżowana. Tak jak piszesz, płacz na widok tylu nieszczęść. Smutne, zawsze mam wyrzuty sumienia, że tak niewiele mogę pomóc. Bo kupienie komuś posiłku, czy ubrania (taką sytuację mieliśmy na SL, kupowaliśmy ubrania dzieciakom) nie rozwiązuje żadnego problemu. Ale cóż jeżeli mogę komuś podarować chociaż chwilę szczęścia zawsze to robię. Tyle może zrobić każdy z nas…..
Serdecznie pozdrawiam
Adam
Witam serdecznie,tak to smutna prawda ale nie trzeba daleko szukac,wystarczy zobaczyć u „obronców świata”USA,jak tam zyją rdzeni mieszkancy Indianie,nie respektuje sie ich praw,okradli ich z ziemi jankesi i morduja ich dalej,poczują P{olaków aby zydom zwracali majatki,które zrabowali Niemcy w czasie wojny i komunisci po wojenie,tylko moze by sami dali przykład i oddali Indianom to co jest ich własnościa a sami wplaw niech wracaja albo jankesi do rezerwatów.
niestety taka jest rzeczywistość, właśnie jak opisujesz. Kiedy nie ma widoku na dobry interes, nikt nie przejmuje się dramatami ludzi, całych plemion, narodów w krajach biednych, rabowanych od stuleci. Moim oczkiem w głowie są kraje Ameryki PŁd. i tak bardzo boli mnie widząc, w jakiej nędzy żyją ci „moi” Indianie, jak w żółwim tempie cywilizują się te kraje, jak ciężko i powoli posuwają się naprzód. A byli kiedyś cywilizacją, bogatą w złoto i inne pierwiastki. Niestety zachłanne cywilizacje zniszczyły to wszystko, okradły, zmaltretowały…Było dla mnie szokiem, jak w Cabanaconde (region kanionu Colca) jedna starsza kobieta, schorowana,która nawet nie mówiła po hiszp. tylko w swoim keczua, poprosiła mnie o jogurt, który jadłam. Jak jej go oddałam, razem z wszystkimi zakupami typu chleb, bułki, serki, to się tak wzruszyła, że całowała mnie po rękach. A ja wróciłam do schroniska i płakałam całe popołudnie. Takie życie, takie ludzkie losy. Blogerzy- podróżnicy jak my, musimy pisać o tych rzeczach, by uwrażliwić ludzi.Szczęśliwego Nowego Roku! Jadwi. moj blog: Dzienniki z podróży.
Niestety możemy o tym tylko pisać, smutne. To jest właśnie druga strona podróżowana. Tak jak piszesz, płacz na widok tylu nieszczęść. Smutne, zawsze mam wyrzuty sumienia, że tak niewiele mogę pomóc. Bo kupienie komuś posiłku, czy ubrania (taką sytuację mieliśmy na SL, kupowaliśmy ubrania dzieciakom) nie rozwiązuje żadnego problemu. Ale cóż jeżeli mogę komuś podarować chociaż chwilę szczęścia zawsze to robię. Tyle może zrobić każdy z nas…..
Serdecznie pozdrawiam
Adam
Witam serdecznie,tak to smutna prawda ale nie trzeba daleko szukac,wystarczy zobaczyć u „obronców świata”USA,jak tam zyją rdzeni mieszkancy Indianie,nie respektuje sie ich praw,okradli ich z ziemi jankesi i morduja ich dalej,poczują P{olaków aby zydom zwracali majatki,które zrabowali Niemcy w czasie wojny i komunisci po wojenie,tylko moze by sami dali przykład i oddali Indianom to co jest ich własnościa a sami wplaw niech wracaja albo jankesi do rezerwatów.