casa-de-colon-1

Jeżeli uwierzymy w miejscową legendę to w Las Palmas mamy niebywałą okazję spędzić trochę czasu w domu, w którym mieszkał Krzysztof Kolumb.  Ja w legendy wierzę i wizyta w tym miejscu była dla mnie ogromną przyjemnością. Dla mnie jest to jedyne miejsce naprawdę warte zobaczenia w Las Palmas. Może dlatego, że jest ładne a może dlatego, że moja wyobraźnia potrafi się „cofać w czasie” i tak naprawdę (w takich miejscach) nie ma dla mnie większego znaczenia prawda to czy fikcja.

casa-de-colon-2

casa-de-colon-3

Zespół architektoniczny, w którym znajduje się stara siedziba Gubernatorów wyspy sprzed pięciu wieków, otwarty jest dla zwiedzających od ponad pięćdziesięciu lat. Ponoć właśnie tutaj w roku 1492 zatrzymał się Krzysztof Kolumb podczas swojej pierwszej podróży do Ameryki. W roku 1777 budynek został przebudowany i z oryginalnego prawie nic nie zostało.

casa-de-colon-9

Okazała budowla kolonialna z pięknymi ozdobnymi wejściami (do wnętrza wchodzi się z boku, od Plaza del Pilar Nuevo), charakterystycznymi balkonami i dwoma klimatycznymi patiami wewnątrz budynku, prezentujące różne style architektury kanaryjskiej. Największe wrażenie robi wspaniała fasada w stylu plateresco. Kiedyś do wewnątrz wchodziło przez piękne masywne drzwi frontowe. Dzisiaj to tutaj przede wszystkim turyści robią sobie pamiątkowe zdjęcia.

casa-de-colon-7

casa-de-colon-8

Po wejściu przez boczną bramę znajdujemy się na wewnętrznym patio otoczonym balkonami z ciemnego drewna i zatopionego w zieleni palm i egzotycznych kwiatów. W przylegających pomieszczeniach na parterze umieszczono najciekawsze eksponaty związane z Kolumbem i jego wyprawami. Wśród map morskich, instrumentów nawigacyjnych i modeli statków kryją się rzeczy szczególnie godne uwagi min. dziennik okrętowy z pierwszej podróży do Nowego Świata z wpisem o zawinięciu do portu Las Palmas w celu dokonania napraw (czyżby jednak była to prawda?), pieczęcie z traktatu z Tordesillas (1494), na mocy którego podzielono nowo odkryte lądy Nowego Świata pomiędzy Hiszpanię i Portugalię.

casa-de-colon-10

Można również zobaczyć mapę świata z 1500 roku wykonaną przez hiszpańskiego kartografa Juana de la Cosę, który towarzyszył Kolumbowi w pierwszych wyprawach (zaznaczono na niej odkryte wówczas fragmenty Ameryki). Jednak chyba największą atrakcją jest wierna rekonstrukcja rufówki ze staku „La Niña”.

casa-de-colon-12

Był to jeden z trzech statków biorących udział w pierwszej wyprawie Krzysztofa Kolumba w poszukiwaniu nowej drogi do Indii w 1492 roku. Prawdziwa nazwa statku to Santa Clara. Imię Niña było przypuszczalnie nawiązaniem do nazwiska właściciela – Juana Niño. Można się poczuć przez chwilę jakby było się na prawdziwej karaweli i za chwilę wypływało na poszukiwanie tajemniczych Indii.

casa-de-colon-13

W galeriach na piętrze zebrano eksponaty poświęcone historii  Las Palmas oraz kolekcję malarstwa od XVI do XX wieku (własność madryckiego Muzeum Prado). Najważniejsze w tej kolekcji są niewątpliwie sztychy Goi. Natomiast w kryptach możemy za to pooglądać bardzo ciekawe zbiory rozmaitych przedmiotów z okresu prekolumbijskiego, ukazujące bogactwo rdzennych kultur amerykańskich. Można tu obejrzeć między innymi – ekwadorskie symbole płodności z 500 r. p.n.e., kopie ceramiki Azteków i Majów oraz kosze wykonane przez współczesnych Indian Yonomani z Brazylii.

casa-de-colon-11

casa-de-colon-6

Dużym powodzeniem, jako tło do zdjęć, cieszą się ustawione w patio armaty. Mi akurat do gusty nie przypadły. Jednak z tyły z nimi znajduje się drugie mniejsze patio, które jest cichsze i spokojniejsze. Tutaj żyją sobie dwie przepiękne papugi ary. „Pilnują” oryginalnej studni (ponoć jest to jedyny zachowany oryginalny element tego domu). Jest to miejsce gdzie można usiąść na ławce i wczuć się w klimat miejsca, puścić wodze fantazji. No chyba, że jakiś turysta rozłości papugi, które krzyczą w niebogłosy, jakby je ktoś obdzierał z przepięknych kolorowych piórek :)

casa-de-colon-5

Pewnego rodzaju ciekawostką, że również La Gomera szczyci się domem, w którym zatrzymał się Krzysztof Kolumb i to ponoć dokładnie w tym samym czasie. Każda z wysp ma taką samą legendę. Jednak powszechnie wiadomo, że ów dom na La Gomerze zbudowano w czasach późniejszych niż możliwa wizyta Kolumba w tych rejonach. Jednak w niczym nie przeszkadzało to tym, którzy postawili tam tablicę obok studni, na której wyryto dumny napis: „To wodą z tej studni ochrzczono Amerykę”. No, cóż pewnie nie tylko ja lubię legendy!

www.casadecolon.com

casa-de-colon-4

casa-de-colon-14

Skomentuj