Będąc na Sari Lance warto zapoznać się z produkcją sławnych batików oraz miejscowym snycerstwem, czyli rzeźbieniem masek i figurek z drewna. Maski są nieodłącznym elementem życia mieszkańców wyspy oraz zdobienia ich domów. Niemal każdy z nich strzeżony jest przed złymi mocami przez maski. Ich straszliwe wizerunki: demonów, często z rzędem atakujących kobr zamiast włosów, malowane jaskrawymi farbami i umieszczane wysoko na szczycie budynku lub nad wejściem do niego mają odstraszać i zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom oraz inwentarzowi.
Niezależnie od tego czy mieszkańcy Syngalezi lub stanowiący mniejszość Tamilowie są buddystami, hinduistami, muzułmanami czy chrześcijanami. Najczęściej spotykana maska, Gurulu Rakśa, ukazuje potwornego ptaka o wybałuszonych oczach. Uważa się, że strzeże on przed złymi wpływami, dlatego wielu Lankijczyków wiesza maskę na zewnątrz domów, żeby zapewnić sobie bezpieczeństwo. Maski wytwarza się z bardzo miękkiego drewna kaduru, właściwie na całej wyspie, ale największe ich centra są na południowym wybrzeżu. Zwłaszcza w miejscowości Ambalangoda, gdzie oprócz licznych warsztatów znajduje się też Muzeum Masek i Marionetek z ciekawymi, także bardzo starymi eksponatami.
Sposób barwienia i dekorowania tkanin metodą pokrywania ich fragmentów płynnym woskiem oraz farbowania kolejno różnymi barwami zwany batikiem, wymyślono przed wiekami na indonezyjskiej wyspie Jawa. Z niej rozprzestrzenił się on do krajów sąsiednich, w XIX wieku dotarł nawet do Europy.
Na Cejlonie ma bardzo stare i nadal żywe tradycje. Sztuka ta trafiła tutaj za sprawą Holendrów. W wytwórniach prawdziwego batiku – jego tanie podróbki są na każdym kroku, ale niezbyt trudne do odróżnienia – można nie tylko kupić bajecznie kolorowe makatki, narzuty, obrusy czy kolorową odzież z tego rodzaju tkanin: sari, koszule, bluzki itp.., ale także zapoznać się z procesem produkcyjnym. Oczywiście ręcznym, prymitywnym jak przed wiekami, a więc i pracochłonnym. Ale efekty tej pracy godne są uwagi oraz zapłaty.
Godne uwagi jest również cejlońskie snycerstwo – zwłaszcza rzeźbione w drewnie, bogato dekorowane meble. I oczywiście rzeźbiarstwo, w tym w tak szlachetnych gatunkach drewna jak heban czy cedr. Artyści rzeźbią hinduistyczne bóstwa, zwłaszcza Ganesza – boga o ciele człowieka i głowie słonia, Wisznu, ale także Buddy, rzadziej Chrystusa na krzyżu. Jednak ulubionym motywem cejlońskich artystów pozostają słonie. Drugie miejsce po słoniach zajmują figurki Buddy, tradycyjnie wycinane z sandałowca. Te droższe są barwione w naturalny sposób przy użyciu tylko barwników roślinnych.



