content top

Las Palmas

Las Palmas

Kolejny dzień naszej podróży po wyspie postanawiamy rozpocząć od wizyty w stolicy – Las Palmas. Z południa wyspy do stolicy biegnie wygodna autostrada GC1.  Jedzie się szybko i wygodnie. Oczywiście można jechać cały czas tą autostradą, jednak wówczas po drodze właściwie nie ma nic do oglądania. Jeżeli nie zależy Wam na czasie polecam najpierw pojechać drogą GC 500, która wiedzie przy samym wybrzeżu i przy...

Czytaj

„Balkon” nad chmurami

„Balkon” nad chmurami

Gdy droga GC200 zaczyna wreszcie opadać i prowadzić w stronę doliny zatrzymujemy się w miejscu widokowym Mirador del Balcon. To właśnie z tego punktu widokowego roztacza się najwspanialszy widok na skaliste wybrzeże. Nas jednak poza oczywistym cudownym widokiem zaskakuje jeszcze jedno. Gdy docieramy w to miejsce chmury są tak nisko (my tak wysoko?), że jedziemy jak w mgle. Nic nie widać a mamy świadomość, że droga jest...

Czytaj

Anden Verde

Anden Verde

Po sielankowej wizycie w Puerto de la Nieves przyszedł czas na nieco adrenaliny. Droga GC 200 prowadzi dalej na zachód wśród malowniczych gór i szczytów oczywiście z widokiem na ocean. Najpiękniejszym odcinkiem najbardziej malowniczej nadmorskiej drogi na Gran Canarii jest Anden Verde czyli „Zielona Platforma”. Droga wciśnięta jakby przyklejona do górskich szczytów wznosi się niemal bez końca. Za każdym...

Czytaj

Palca brak!

Palca brak!

Jadąc z Agaete na zachód docieramy w końcu do małej wioski rybackiej Puerto de Las Nieves. Większość turystów przyjeżdża tutaj tylko z jednego powodu… Każdy chce zobaczyć  Dedo de Dios  czyli „Palec Boży”, a złośliwi mówią, że ‚fuc….owkę :).  My oczywiście również chcemy to „cudo”zobaczyć. Ten kawałek 30 metrowej bazaltowej...

Czytaj

Zielono nam

Zielono nam

Skoro już znaleźliśmy się w północno – zachodniej części wyspy nie mogliśmy się oprzeć aby chociaż przejechać się po terenie, o którym przewodniki piszą, że „jest tutaj jak na innej planecie”.  Decyzja zapada, jedziemy w stronę miasteczka Agaete. Ta sielska dolina ponoć zachwyca ilością kolorów rosnących tutaj roślin. Niezwykłej bujności tej krainy niewątpliwie sprzyja niezwykły podzwrotnikowy klimat....

Czytaj

„Cudawianki” cz.2

„Cudawianki” cz.2

Czasami bywa tak, że drogi prowadzą donikąd. Jednak nigdy Wam się to nie zdarzy na Gran Canarii. Tutaj zawsze znajdziecie coś na trasie. Przede wszystkim, o czym już pisałem wielokrotnie, widoki roztaczające się wokoło nie pozwolą Wam narzekać. Zawsze będzie czym „pocieszyć oczy” i zawsze zabraknie Wam czasu na odwiedzenie każdego z mijanych miejsc. Tak było i w naszym przypadku. Przed nami ukazał się Galdar....

Czytaj

Ron Miel !!!

Ron Miel !!!

Gorzelnia Destylacji Rumu „Arehucas” znana jest na całym świecie z produkcji wyśmienitego rumu i jest właśnie kolejnym celem na naszej drodze po wyspie. Z daleka widoczny jest wysoki komin właśnie z napisem Arehucas. Łatwo dzięki temu do niej trafić, choć nie wiem dlaczego, my krążyliśmy kilka razy w około i nie mogliśmy jej znaleźć Na marginesie dość często gubiliśmy drogę :). ...

Czytaj

Arucas

Arucas

Podczas zaledwie trzy dniowego objazdu wyspy jest zdecydowanie za mało czasu aby spróbować dotrzeć do malutkich miejscowości schowanych gdzieś w dolinach pośród wysokich gór. Tak więc nasze zwiedzanie właściwie odbyło się trasą, którą można nazwać „must see”. Obraliśmy kurs na kolejne duże miasto na wyspie – Arucas. Powody były co najmniej dwa – jeden dla oczu drugi dla podniebienia, ale o tym później. ...

Czytaj

„Cudawianki”

„Cudawianki”

Czasami jadąc samochodem sama jazda sprawia nam ogromną przyjemność. Jeżdżąc po Gran Canarii ta przyjemność jest zwielokrotniona. Krajobrazy zmieniają się jak w kalejdoskopie. Raz plaże i ocean, raz góry, to znowu sosnowe lasy a innym razem doliny gdzie palmy wyrastają jednak za drugą. Opuncje, kaktusy a zaraz obok migdałowce, mango i banany. Świeci słońce, pada deszcz, jest gorąco a za chwilę zimno. Kalejdoskop...

Czytaj

Kukurydziany Chrystus

Kukurydziany Chrystus

Jedną z ciekawostek, którą warto zobaczyć w Telde jest XVI wieczna figura Chrystusa, która została zrobiona z masy kukurydzianej. Gdyby tego było mało, to figurę tą wykonali meksykańscy Indianie! Dlaczego Indianie i to aż z Meksyku i w jaki sposób figura ta trafiła właśnie tutaj, nie udało mi się dowiedzieć. Jednak figura jest niewątpliwie piękną ozdobą flamandzkiego ołtarza w kościele San Juan Bautista. ...

Czytaj

Telde – ogród botaniczny

Telde – ogród botaniczny

Kolejnym przystankiem na naszej drodze po Gran Canarii jest drugie co do wielości miasto na wyspie – Telde. Industrialne przedmieścia i współczesna architektura miasta nie zachwyca. Generalnie większość zwiedzających wyspę omija to miejsce. Jednak jak w większości miast na wyspie wewnątrz tych współczesnych, nieciekawych murów miasto kryje bardzo ładną starówkę. My jednak parkujemy nasz samochód na ulicy prosto pod...

Czytaj

Widok na przeszłość

Widok na przeszłość

Spoglądając na piękną panoramę z Pico del Nieves na Roque Nublo, nieco z tyłu po prawej stronie widać jeszcze jeden szczyt. To jedna z najważniejszych gór w historii Gran Canarii – Roque Bentaiga. Skała ta ma 1404 metry n.p.m. powstała w wyniku działalności wulkanicznej w tych rejonach ponad 3 miliony lat temu. Dla Guanczów była miejscem świętym, a zarazem miejscem gdzie szukali schronienia gdy na wyspie pojawili się...

Czytaj
Strona 2 z 6123456
content top