Barcelona, Barcelona…

Tym razem mały przerywnik pomiędzy „zwiedzaniem” seszelskich plaż a jednocześnie zapowiedź tego co pojawi się na blogu w najbliższym czasie. Jest w Europie miasto, które dla mnie ciągle pozostaje tym w którym mógłbym kiedyś zamieszkać. Miasto, które odwiedzam chętnie i dosyć często jak na mnie, ponieważ nie mam w zwyczaju wracać w miejsca gdzie już byłem. Dla tego miasta robię jednak wyjątek – tym miastem...

Czytaj