content top

Gdzieś pomiędzy cz.3

Gdzieś pomiędzy cz.3

Nuda, nuda, nuda!!! Ja wiem, że ciągle tylko piękne widoki, szmaragdowy ocean i zielone palmy. Można wykrzyknąć – ileż można! Niestety La Digue to właśnie taka nudna wyspa. Wyspa, która nawet nie pozwala spokojnie jechać rowerem przed siebie. Ledwo się rozpędziłem, bo tym razem więcej jest z górki a już mocno hamowałem, bo nie mogłem tak po prostu ominąć kolejnego pięknego miejsca! ...

Czytaj

Gdzieś pomiędzy cz. 2

Gdzieś pomiędzy cz. 2

Ociągając się jak tylko mogłem ruszamy jednak dalej. W końcu niby wracamy do naszej kwatery. Choć już wiem, że ta 4 kilometrowa droga jest chyba „najdłuższa” na wyspie, bo co kilka metrów człowiek się zatrzymuje i podziwia a to skały, a to kolejna plaże, a to piękny dom. Właśnie mijany taki piękny dom powoduje, że zatrzymujemy się po raz kolejny....

Czytaj

Gdzieś pomiędzy cz.1

Gdzieś pomiędzy cz.1

Czas nawet na La Digue mija nam szybko. Mimo błogiego nicnierobienia ilość wrażeń i emocji w ciągu tego pierwszego dnia, to piękno natury dookoła sprawiają, że czuję się zmęczony. Pewnie jeszcze sama długa podróż daje się w znaki. Poza tym od lat nie jeździłem na rowerze a tutaj od rana ciężko pedałuję :). Zrobiło się popołudnie i postanawiamy wracać do naszego domu coś zjeść i napić się Takamaki. Zwijamy...

Czytaj

Anse Fourmis

Anse Fourmis

Z próby dostania się na plażę Anse Caiman wyszliśmy pokonani przez naturę i ledwo żywi ze zmęczenia. Poza kilkoma zdjęciami, które udało się zrobić pamiątka są czerwone bąble na nogach i rękach od ugryzień komarów. Dobrze przynajmniej, że tutejsze komary nie roznoszą np. malarii. Całe Seszele są wolne od chorób, wiec jadąc tutaj nie musimy obawiać się zarażeniem jakąś chorobą tropikalną. Na szczęście...

Czytaj

Szukając drogi na Anse Caiman

Szukając drogi na Anse Caiman

Przy kolejnej plaży Anse Fourmis kończy się droga, dalej przed nami już tylko skały, palmy i krzaki. Nie ma zatem możliwości objechania rowerem całego wschodniego wybrzeża a co za tym idzie całej wyspy. Jednak po prawej stronie, za skałami widzimy, że dalej jest jakaś następna plaża. Na dodatek nie ma tam nikogo. Nie mam mapy przy sobie, więc nie mam pojęcia co to za plaża? Jednak wystarczyło, że pomiędzy skałami...

Czytaj

Anse Banane

Anse Banane

Pijąc pyszny, gęsty sok owocowy spoglądamy na Anse Banane. Stojąca tutaj knajpka jest skromna, zbita z desek ale mimo wszystko klimatyczna no i przede wszystkim z przepięknym widokiem na ocean. Chyba nigdzie na wyspie nie serwują tak pysznych soków ze świeżych owoców jak właśnie tutaj. Naszym ulubionym jest sok wieloowocowy (cena ok. 2,5 euro za dużą szklankę). Mix kilku świeżych owoców z pokruszonym lodem smakuje...

Czytaj

Uwaga żółw na drodze!

Uwaga żółw na drodze!

Choć na Anse Patates można spokojnie „przeleżakować” cały dzień ciągnęło mnie aby zobaczyć jak wyglądają kolejne palże na wschodnim wybrzeżu wyspy. Droga w tym miejscu prowadzi już w dół więc jedzie się znacznie lżej i właściwie niemal przy brzegu. Miejscami nawet jedziemy po piasku bo widoczne w czasie przypływu ocean zalewa drogę a cofające się fale pozostawiają naniesiony piasek. Coraz częściej droga...

Czytaj

Anse Patates

Anse Patates

Zaledwie kilkadziesiąt metrów z hotelem L’Ocean znajduje się kolejna plaża, tym razem jest to Anse Patates. Jest to najbardziej na północ wysunięta plaża na wyspie. Z drogi nie wygląda na bardzo interesującą ale wcześniej czytałem, że to jedna z najładniejszych plaża na wyspie. Wielu turystów jadących drogą zatrzymuje się w tym miejscu i … jedzie dalej. My oczywiście postanawiamy spędzić tutaj trochę czasu...

Czytaj

L’Ocean

L’Ocean

Jedno z takich romantycznych miejsc, które łatwo ominąć jadąc drogą na północ znajduje się tuż przy hotelu L’Ocean. Na wysokim brzegu ponad drogą, zza „ściany” zielonych palm widać piękną kolonialną willę w której urządzono hotel. Ponieważ położny jest wysoko ponad brzegiem oceanu widać stąd okoliczne wysepki i błękit wody. Hotel jest nie duży i przepięknie wkomponowany w otaczającą go przyrodę....

Czytaj

Droga do północnych plaż

Droga do północnych plaż

Droga wzdłuż północnego wybrzeża wyspy ma długość około 4 kilometrów. Nieliczne jej odcinki biegną tuż przy plażach czasami nawet po piasku z plaży. Pozostałe wznoszą się na wysoki skalisty brzeg co daje możliwość podziwiania pięknej panoramy oceanu z pewnej wysokości ale za to trzeba się momentami nieźle napedałować pod górę a rowery raczej nie są w najlepszej kondycji. Gdyby ktoś myślał, że na La Dique...

Czytaj

Anse Severe

Anse Severe

Rano budzi mnie wspaniałe słońce. Po deszczowych chmurach nie ma nawet śladu. Szybko jemy śniadanie i wsiadamy na rowery. Plan na dzień dzisiejszy dzień jest dokładnie taki sam jak wczoraj. Jedziemy zatem tą samą trasą na plaże, które położone są najbliżej portu. Tym razem pogoda jest idealna. Szybko mijamy La Passe gdzie zatrzymujemy się przy sklepie tylko po to aby uzupełnić zapasy do „plecaka – lodówki”...

Czytaj

Petra’s Guest House i szklaneczka Takamaki

Petra’s Guest House i szklaneczka Takamaki

Mimo tego, że pogoda raczej nas nie rozpieszcza bo wciąż kropi deszcz i słońca jest jak na lekarstwo, zostawiamy nierozpakowane walizki i ruszamy na spotkanie z tymi ponoć najpilniejszymi plażami na świecie. Oczywiście na rowerach. Rower bez problemu można wypożyczyć w wielu miejscach w porcie La Passe. Niestety koszt za dobę jest spory. Przeciętna cena wypożyczenia roweru w porcie to ok. 10 euro. Nasz gospodarz...

Czytaj
Strona 4 z 161234567...»
content top