content top

Le Domaine de L’Orangeraie

Le Domaine de L’Orangeraie

Niestety nasz pobyt na wyspie dobiega końca. W ostatni dzień postanowiliśmy spojrzeć na dostępne na La Digue luksusy, czyli hotel Le Domaine de L’Orangeraie. Być może ktoś kiedyś będzie szukał informacji o tym hotelu. Cen za dobę niestety nie znam ale mogę się domyślać, że są wysokie. Z pewnością jest to najdroższy i najbardziej luksusowy hotel na wyspie ale też i najładniejszy. ...

Czytaj

Gdzieś pomiędzy cz.4

Gdzieś pomiędzy cz.4

Kolejne miejsce, które umyka naszej uwadze pomiędzy tymi wszystkim pięknymi plażami. Tym razem tuż obok Grand Anse lekko ukryte za krzakami i niewidoczne ze ścieżki, która prowadzi na Anse Petite. Małe jeziorko jest mniej więcej w tym miejscu, gdzie  po prawej stronie plaży mijamy trzy palmy rosnące na Grand Anse. ...

Czytaj

Wielka Dama

Wielka Dama

Dawno temu niezapomniana Anna Jantar wyśpiewała wielki przebój swoich czasów. Minęły lata, ba dziesiątki lat od chwili gdy „Wielka dama tańczy sama” była na listach przebojów. Jednak ta piosenka jakoś „zaplątała” się w moim odtwarzaczu. Jakoś dziwnym trafem akurat gdy dotarłem kolejny raz na Grand Anse właśnie ten utwór  brzmiał mi w uszach. ...

Czytaj

Szukając Anse Marron

Szukając Anse Marron

Od samego początku naszego pobytu na La Digue „chodziła” mi po głowie jedna z tutejszych plaż. Plaża, która jest mało znana, położona na południowym koniuszku wyspy – Anse Marron. Niestety nie prowadzi na tę plażę żadna droga czy nawet dróżka. Pytając naszego gospodarza jak się tam dostać usłyszałem jedynie, że można tam dopłynąć tylko łodzią ale niestety w okresie kiedy my jesteśmy na wyspie (lipiec...

Czytaj

Dom na plaży

Dom na plaży

Takich opuszczonych domów na La Digue, jak ten przy plaży Anse Caiman można odnaleźć znacznie więcej, ba nawet opuszczonych całych osad. Jedna z nich znajduje się przy plaży Anse Cocos. Mniej więcej w odległości około 100 metrów od brzegu morskiego, pośród palm widać kilka domów a właściwie to co z nich zostało. Dzisiaj stają już tylko najniższe piętra i schody prowadzące donikąd. ...

Czytaj

Anse Caiman

Anse Caiman

Ruszyłem dalej na północ. Zaledwie kilka metrów dalej zielony gąszcz skrywał kolejną niespodziankę. Stary dom na brzegu, dom a raczej to co z niego zostało na samej plaży. To już Anse Caiman – nareszcie. Trzecia próba dotarcia tutaj okazała się ostateczną. Udało się! Jednak nie spodziewałem się tutaj takiego widoku. Po skromnym domku zostały tylko zewnętrzne ściany, które dzisiaj służą tym, którzy tutaj...

Czytaj

Poite Ma Flore

Poite Ma Flore

Ścieżka właściwie nie istnieje. Zostawiam za sobą bajkową plażę Anse Cocos i zanurzam się w gąszcz zielonej plątaniny gałęzi. Niesamowite jak w tym klimacie, ciepłym i wilgotnym, drzewa, krzewy bujnie rosną one nie rosną, one szaleją! Nie ma tutaj żadnej ingerencji człowieka, więc to co z biegiem lat upadło na ziemię tak zostało tworząc dosyć trudną do przejścia drogę. Drzewa też umierają ale zanim ślad po...

Czytaj

Powrót do raju

Powrót do raju

Wczorajsze nasze niepowodzenie w dotarciu na Anse Caiman wyspa wynagrodziła nam pięknym zachodem słońca. Okazało się, że była to zapowiedź nadchodzącego pięknego dnia. Dzisiaj od rana przepięknie świeci słońce. Pogoda wreszcie jest wymarzona. Czym prędzej jemy nasze śniadanie, pakujemy plecaki i ruszamy nad nasze ukochane miejsce na wyspie, na plażę Anse Cocos. Wreszcie będziemy mieli szansę zobaczyć tą piękną,...

Czytaj

Płonie Praslin?

Płonie Praslin?

Kiedyś przeczytałem gdzieś w Internecie, że na La Digue nie ma zachodów słońca. Zdziwiłem się, bo przecież słońce skoro wschodzi to i musi zachodzić i nie ma tutaj żadnego znaczenia w którym miejscu kuli ziemskiej jesteśmy. Oczywiście słońce na Seszelach też zachodzi a komuś kto to napisał chodziło pewnie o to,  że na La Digue nie ma możliwości obserwowania pięknych zachodów słońca. Nie ma tego płonącego...

Czytaj

La Passe

La Passe

Cichy port La Passe, stolicę wyspy do tej pory mijaliśmy jedynie podczas jazdy na plaże. Po tygodniu pobytu postanowiliśmy zerknąć co tak naprawdę jest w miasteczku poza sklepami, do których jeździliśmy. Naszą uwagę przykuwają zwłaszcza katamarany i jachty zacumowane przy przystani. Zazdrościmy tej wolności pływania łódką pomiędzy wyspami. Jednak szybko przypominam sobie naszą podróż promem tutaj i szybko...

Czytaj

Anse Caiman – podejście drugie

Anse Caiman – podejście drugie

Wczorajszy dzień i odkrycie tej zatoczki na Anse Cocos, która okazała się miejscem jak z bajki obudziła we mnie poczucie, że ta wyspa pewnie kryje jeszcze wiele takich miejsc. Wrócił pomysł aby ponownie podjąć próbę dotarcia do plaży, którą do tej pory widzieliśmy tylko z daleka – Anse Caiman. Próbowaliśmy dotrzeć już na tą plażę na samym początku naszego pobytu na La Digue. Niestety przedzieranie się przez...

Czytaj

W poszukiwaniu muchodławki

W poszukiwaniu muchodławki

Kolejny dzień niestety przywitał nas rano ciężkimi chmurami i lekko padającym deszczem. Wczorajsze przelotne deszcze okazały się zatem tylko zapowiedzią dzisiejszej brzydkiej pogody. Nie spiesząc się jemy śniadanie na tarasie i zastanawiamy się co ze sobą zrobić. Niestety na La Digue gdy nie ma słońca nie mam zupełnie pomysłu jak ciekawie wypełnić dzień. Nie ma tutaj zabytków czy z prawdziwego zdarzenia miasta aby...

Czytaj
Strona 2 z 161234567...»
content top