content top

Kraina Hamerów

Kraina Hamerów

Kolejnego dnia zaraz po wczesnym śniadaniu wsiadamy w samochody i jedziemy dalej na południe. Dwa dni spędzone w Dżince były dla mnie jak z bajki i to z takiej gdzie jest dobra wróżka i zła czarownica. Mimo, że najtrudniejsze pod względem fizycznym, bardzo trudne emocjonalnie, to jednak wyjeżdżam stąd szczęśliwy jak nigdy. Poczułem, że dotknąłem tutaj całego czaru, realności i tajemnicy tego zakątka Afryki, choć...

Czytaj

Kidżi

Kidżi

Scena pierwsza. Grupa białych turystów przyjeżdża do małej afrykańskiej wioski na południu Etiopii, która jest domem dla mieszkających tu ludzi z plemienia Ari. Dookoła zielono, rosną banany, drzewa mango uginają się od dojrzałych owoców. Miejscowi ludzie uśmiechają się pozdrawiają a dzieciaki dokazują, jak to dzieci. Zgrzebne domki pokryte strzechą takie jakie znamy z filmów o cudownej, pięknej i tajemniczej...

Czytaj

Z wizytą u Ari

Z wizytą u Ari

Drugi dzień pobytu w Dżince okazał się dla nas już łaskawszy. W hotelu pojawiła się woda (nie ważne, że tylko zimna) i prąd. Mogłem z siebie zmyć kurz afrykańskich dróg (no nie do końca bo jakoś nie mogę się przekonać do zimnego prysznica nawet w Afryce) i naładować baterie w aparacie, wiec pozbyłem się stresu, że moja „maszynka” odmówi współpracy w najmniej oczekiwanym momencie. ...

Czytaj

Jaka przyszłość czeka Mursi?

Jaka przyszłość czeka Mursi?

Dzisiaj nasze spotkania z Mursi mają bardziej charakter konfrontacji niż kontaktów społecznych. Często turyści ekscytują się jedynie wizerunkiem tych ludzi i doznają specyficznego poczucia swojej wyższości technologicznej, moralnej i cywilizacyjnej. Próbowałem zadać sobie pytanie –  Co Mursi myślą o nas? Na pewno wiedzą, że nie przyjeżdżamy tam aby poznać ich kulturę, zwyczaje czy obrzędy. Mają świadomość,...

Czytaj

Historia glinianego krążka

Historia glinianego krążka

Gliniane (lub czasami drewniane) płytki noszone w dolnej wardze przez kobiety z plemienia Mursi stały się najważniejszą cechą wyróżniającą ten lud od innych żyjących w tych rejonach Afryki i jednocześnie najczęściej opisywaną w przeróżnych czasopismach turystycznych „sensacją” Czarnego Lądu. Branża turystyczna używa wizerunku tych kobiet w promocji jako dowodu na istnienie plemion, nietkniętych przez...

Czytaj

Skąd wziął się Mursi?

Skąd wziął się Mursi?

Mursi i ich sąsiedzi (Ari, Karo, Hamer, Bodi, Surma, Dizzi, Dassanetch, Banna, Me’en, Nyangatom, Bashada, Kwegu) stali się częścią Etiopii pod koniec XIX wieku, gdy cesarz Menelik II przejął kontrolę nad częścią ziem przy południowo – zachodniej granicy Kenii i niziny Sudanu. Był to obszar zamieszkany przez kilka małych grup etnicznych o odrębnej tożsamości kulturowej, które znakomicie przystosowały się...

Czytaj

Gdzie mieszka Mursi?

Gdzie mieszka Mursi?

Mursi (inne nazwy tego plemienia to Mun, Murzu) zamieszkują dolny odcinek doliny rzeki Omo (w języku Mursi Warr) mniej więcej 100 kilometrów na północ od granicy z Kenią. Omo jest jedną z największych rzek Etiopii. Płynie przez 760 kilometrów (niektóre źródła podają, że 1000 kilometrów) rozpoczynając swój bieg w środkowej Etiopii a kończąc wpadając do jeziora Turkana. Do jej największych dopływów nalezą Gibe,...

Czytaj

Mam z Mursi problem!

Mam z Mursi problem!

Nadszedł dzień zero! Przed nami wizyta w plemieniu, o którym krążą legendy – Mursi. Niestety większość opowieści tych, którzy mieli okazję na kontakt z nimi jest negatywnych. Z drugiej strony większość turystów przyjeżdżających do doliny Omo przyjeżdża tutaj właśnie dla tej niewielkiej grupy etnicznej. Mało tego, Mursi są niemal synonimem Etiopii, jej niezwykłym niemal herbem. Są oni plemieniem chyba...

Czytaj

Jest cudnie!

Jest cudnie!

Naszym „domem” na kolejne dni staje się hotel Goh. Położony, jak na Dżinkę przystało przy lotnisku, na skraju pasa startowego, ale nie martwię się tym, że samoloty nie dadzą nam spać :). W przewodniku hotel opisano jako „nowoczesny, najlepszy w tej kategorii cenowej”- najniższej zresztą. No cóż, autor pisząc o nowoczesności miał chyba na myśli fakt, że w pokojach są okna i drzwi. To jedyne oznaki...

Czytaj

Jinka, miasto na lotnisku

Jinka, miasto na lotnisku

Późnym popołudniem dotarliśmy do miasta Dżinka (Jinka). To tutaj zostajemy na najbliższe dwa dni. Ta mała, prowincjonalna mieścina w zasadzie niczym nie różni się od innych takich miejscowości w całej Afryce. Jednak ja, jakoś pałam do niej szczególnym sentymentem. To właśnie z tego miejsca mam najwięcej wspomnień i tych dobrych i tych złych. Każde inne małe miasto etiopskie nie zostawiło w mojej głowie po sobie...

Czytaj

Banna, niespodziewane spotkanie!

Banna, niespodziewane spotkanie!

Pełni wrażeń wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy w dalszą drogę. Poziom naszych emocji był ogromny. Na gorąco wymienialiśmy się swoimi spostrzeżeniami i jednogłośnie stwierdziliśmy, że takie przeżycie było warte wszystkich trudów dotychczasowej podroży. Zapomnieliśmy o kiepskim jedzeniu, baraku wody, kurzu, palącym słońcu i porannym wstawaniu. Wszystko przestało być ważne. W obliczu tego co widziałem, czego...

Czytaj

Jeżeli dziś czwartek to jedź na targ!

Jeżeli dziś czwartek to jedź na targ!

Kierując się dalej drogą na południe dojeżdżamy do miasteczka Key Afer. Jak zwykle po drodze widoki zapierające dech w piersiach, ale także nie da się nie zauważyć jak wiele dróg się tutaj buduje . Widać na każdym kroku jak zmienia się ten kraj. Nowa droga to podstawa rozwoju tych terenów i coś czego najbardziej brakuje w Etiopii. Doskonale wiedzą o tym chińskie firmy, budujące tutaj niemal wszytko. Właściwie...

Czytaj
Strona 3 z 512345
content top