content top

Deja vu

Deja vu

Dotarliśmy do jednej z najbardziej sławnych restauracji w Addis Abebie na pożegnalną kolację. Właściwie to doświadczam czegoś na kształt déjà vu. Kilkanaście dni temu w podobnym miejscu i podobnej scenerii poznawaliśmy się wszyscy i z niepokojem ale i ogromną nadzieją wyruszaliśmy w głąb Etiopii. Tamto spotkanie nie zapowiadało tego wszystkiego co wydarzyć miało się później. Nikt z nas nie był w stanie...

Czytaj

Był sobie cesarz…

Był sobie cesarz…

Zwycięski Lew Plemienia Judy, Wybraniec Boży, król królów Etiopii to oficjalne imię ostatniego cesarza Etiopii. Naprawdę nazywał się Teferi Mekonnyn i urodził się 23 lipca 1892 roku. Podczas koronacji przyjął imię Hajle Syllasje I – Potęga Trójcy. Postać ta ciągle w Etiopii jest żywa i bardzo kontrowersyjna. Dla jednych jest świętym dla innych...

Czytaj

Gorące źródła

Gorące źródła

Jeżeli sądzicie, że w Etiopii nie ma miejsc które można nazwać kurortem to jesteście w błędzie. Dzisiejsze przedpołudnie miało być dla nas już bardzo „lajtowe” a niespodzianką miało być pływanie w basenie. Na ten basen czekamy już od kilku dni. Po tej kilkunastodniowej „tułaczce” po bezdrożach południowej Etiopii taki luksus był dla nas niemal „rajem obiecanym”. Bardzo chcieliśmy popluskać się w...

Czytaj

Targ rybny

Targ rybny

Poranne wstawanie nigdy nie było moją mocną stroną. Tymczasem podczas tego wyjazdu niestety wstawanie o świcie to podstawa. Łatwiej było podnosić się o 7.00 rano z łóżka mając w perspektywie cudowny dzień przed sobą, jednak tym razem pobudka była już o 6.00 rano! Po niezbyt dobrze przespanej nocy i bez śniadania już o 6.30 mamy wyjazd z hotelu na rybny targ nad jeziorem Awassa. ...

Czytaj

Stele południowej Etiopii

Stele południowej Etiopii

Choć południe Etiopii nie obfituje w miejsca tak słynne i ważne historycznie jak północ tego kraju nie oznacza to jednak, że jadąc na południe nie możemy mieć żadnego kontaktu z historią tego kraju czy tych rejonów Afryki. W naszym programie mieliśmy wizytę na polu steli zwanym „Tutu Fela”. Oczywiście najbardziej znane antyczne obeliski czyli stele znajdują się w Aksum. To miasto na północy kiedyś było...

Czytaj

Bunna

Bunna

Podróżując po Etiopii możemy narzekać na wiele rzeczy. Jest jednak coś co każdy będzie zachwalał zawsze i wszędzie, bo kto z nas nie lubi filiżanki dobrej kawy? Właśnie kawa zajmuje w tym kraju miejsce szczególne. Nigdy nie zdarzyło się aby kawy nie było, nawet gdy nie było prądu to nad ogniskiem zawsze dało się zagotować wodę i zaparzyć pyszną kawę. Nawet w najmniejszej „dziurze” zamówienie filiżanki...

Czytaj

We wsi Borenów

We wsi Borenów

Po południu Golden – nasz etiopski przewodnik – zorganizował nam wizytę w wiosce Borenów. W ramach kolejnego gratisu od biura mieliśmy uczestniczyć w tradycyjnej ceremonii parzenia kawy. Kawa zajmuje w Etiopii miejsce szczególne tym bardziej ciekawie się zapowiadało to wydarzenie. Bezpośrednio do...

Czytaj

Śpiewające studnie

Śpiewające studnie

Dublok to spora wioska ludzi Borena do której jedziemy ale nie ona stanowiła nasz cel. Niedaleko tej wsi znajdują się tzw. „śpiewające studnie”. Choć nazwa jest intrygująca to jednak nie śpiewają studnie a ludzie, którzy czerpią z nich wodę. Nazwa ta nawiązuje do wielowiekowej tradycji Borenów tworzących śpiewający łańcuch ludzi podczas wyciągania wiader wody ze studni i transportowania ich do poideł oddalonych...

Czytaj

Dom soli

Dom soli

Nie pamiętam już kiedy tak się wyspałem jak tej pierwszej nocy w Yabello. Czysta, biała pościel, ciepła woda w łazience i wreszcie wygodne łóżko. Wystarczyła jedna noc aby zregenerować siły. To chyba bardziej świadomość dobrych warunków w hotelu dodała mi sił niż rzeczywisty odpoczynek. Niezależnie od tego siły są potrzebne bo dzisiaj wstajemy gdy jeszcze jest ciemno. Jest godzina 5.30 rano! Dla mnie to męki...

Czytaj

Yabello Motel

Yabello Motel

Późnym popołudniem docieramy do naszego hotelu. Jak zwykle szczęśliwi ale i zmęczeni. Kilkugodzinna jazda w upale i kurzu zrobiła swoje. Poza tym to już drugi tydzień naszej „włóczęgi” , więc zmęczenie tym bardziej daje o sobie znać. Oczywiście jak zwykle zagadkę stanowi w jakim hotelu zatrzymamy się tym razem na kolejne dwie noce? Czy podobnie jak w poprzednich miejscach nie będzie wody i prądu? Czy i tym razem...

Czytaj

W drodze do ornitologicznego raju

W drodze do ornitologicznego raju

Zanim jednak dojechaliśmy na miejsce czekała nas kilkugodzinna podroż w stronę granicy z Kenią. Trasę tą pokonują zwłaszcza turyści jadący do lub wracający właśnie z Kenii. Właściwie nikt się tutaj nigdzie nie zatrzymuje poza jednym wyjątkiem –  sławnym miasteczkiem o nazwie Jabielo, do którego i my zmierzamy. Jabielo (Yabello) to swego rodzaju raj, ale nie taki z palmami i turkusową laguną gdzie pije się...

Czytaj

Rewolucyjny lunch

Rewolucyjny lunch

Z wielkim żalem opuszczałem kolorową krainę jaką jest dolina rzeki Omo. Już nigdzie nie spotkam tak barwnych ludzi, tak innego świata. Świata, który z jednej strony dla nas europejczyków jest przerażający a z drugiej tak bardzo fascynujący. Każdego dnia emocje przeżywane wśród tych ludzi doprowadzały mnie prawie do bólu głowy. Odczuwałem niemal fizyczny brak miejsca w mojej głowie aby pomieścić te wszystkie...

Czytaj
Strona 1 z 512345
content top