Gdyby romantyzm turystów przybywających na La Digue umiał latać to wszyscy byśmy unosili się w powietrzu nad tą tropikalną wyspą. Jednak trudno być na Seszelach i nie popaść w egzaltację lub przesadny zachwyt, tutaj te odczucia dopadną każdego. Pewnie dlatego właśnie mały prywatny cmentarz rodziny Mellon, który znajduje się na terenie plantacji L’Union Estate często określany jest przez turystów i przewodniki mianem cmentarza piratów.

Legenda głosi, że to właśnie tutaj pochowani zostali piraci a raczej korsarze, którzy grasowali w tej części Oceanu Indyjskiego. Może nawet na wyspie są zakopane wielkie skarby zrabowane ze statków portugalskich czy francuskich? To jednak tylko legendy. Prawda jest prozaiczna. Ludzie tutaj przybywali, osiedlali się i w końcu umierali gdzieś trzeba było ich chować. To nie jest cmentarz piratów a pierwszych osadników, którzy przybyli na wyspę i tutaj zostali. Na zawsze.

Stary cmentarz na plantacja L’Union Estate to kolejne romantyczne miejsce w tej części wyspy. Wiele grobów, tych najstarszych to już tylko małe kupki usypane z odłamków rafy koralowej. Nie ma nazwisk, nie ma dat. Czas nie obszedł się z tymi grobami łaskawie a i ludzie o nich zapomnieli. Na szczęście obecnie widać, że wiele grobów jest odnawianych, przywraca im się pamięć. Odrestaurowane grobowce, pomalowane na biało wyróżniają się na tle soczystej zieleni. Zapewne za kilka lat znikną już te małe kopczyki z rafy a ich miejsce zajmą murowane groby. Zniknie stary duch cmentarza piratów ale groby odzyskają należny im szacunek. Nie będzie już tak romantycznie ale będzie z szacunkiem.

Cmentarz ten położony jest niemalże na plaży, a może po prostu tak się rozrósł, że gdyby przyszła większa fala to woda zleje niektóre z pomników. To plaża Anse Union. Jedna z tych niemal zupełnie niedostrzeganych przez turystów. Być może sąsiedztwo właśnie cmentarza powoduje, że rzadko ktokolwiek tutaj wypoczywa. Jednak plaża Anse Union ma wiele do zaoferowania. Połacie drobnego piasku, zazwyczaj spokojny ocean gdzie można pływać do woli. Nie docierają tutaj duże fale, bo plażę chroni rafa, nie ma silnych prądów a w czasie odpływu tworzą się fenomenalne płycizny, które mogą stanowić atrakcję zwłaszcza dla dzieci. Mogą pluskać się tutaj w płytkiej wodzie całymi dniami.

Jednak przede wszystkim jest tutaj spokój. Plaża ta może być doskonałą alternatywą dla tych, których przerazi tłum ludzi na pobliskiej Anse Source d’Argent, tutaj raczej nikogo nie będzie. Poza tym plaża jest dosyć duża więc zawsze istniej szansa na znalezienie spokojnego miejsca tylko dla siebie. No i jest jeszcze jeden atut. Przepiękny, cudowny, niepowtarzalny (znowu ta egzaltacja!)  widok na Anse Source d’Argent. To jeden z tych widoków na wyspie, który zobaczyć trzeba koniecznie. Z daleka ogromne głazy na brzegach „Zatoki Srebrnego Źródła” tworzą spektakularny krajobraz! Z drugiej strony gdzie jeszcze na świecie może pluskać się wodzie a za plecami mieć cmentarz piratów?! Takie rzeczy tylko na La Digue!

Skomentuj