Duży biały budynek z ażurowymi blankami rozłożony również na nabrzeżu, to ostatni pałac jaki wybudowano na wyspie. Mieszkali tutaj członkowie dynastii sułtanów Al Busid, ostatniej panującej na Zanzibarze. Pałac ten wznosi się częściowo na terenie gdzie stał Beit el Sahel pałac, który zbudował w latach 1827 – 1834 jeszcze pierwszy sułtan Zanzibaru Said ibn-Sultan. W historycznych przekazach zachował się opis tego starszego pałacu jako: dwupoziomowy bielony budynek z zielonym dachem pokrytym czerwoną dachówką, oddzielonym od plaży wysokim murem za którym rósł gaj granatów.  Cesarz Said spędzał tutaj trzy dni w tygodni a potem pieszo szedł do swojego kolejnego pałacu w Mtoni (5 kilometrów za miastem). Cesarz często chodził piechotą mimo tego, że  jego stajnie były pełne pięknych arabskich koni. Najlepszy koń ze stajni codziennie rano uwiązany na długim sznurze przy pałacu czekał na sułtana, brodząc w miękkim piasku i płytkich wodach odpływu. Jednak sułtan zawsze wybierał spacer.

Obecnie stojący pałac został zniszczony przez Brytyjczyków podczas bombardowania wyspy  w roku 1896 w tzw. krótkiej wojnie. Wojna pomiędzy Zanzibarem a Wielką Brytanią rozegrała się w dniu 27 sierpnia 1986 roku i trwała 38 minut! Bezpośrednią przyczyną wojny była śmierć pro-brytyjskiego sułtana Hamada bin Thuwaini. Nowym sułtanem miał zostać jego bratanek Khalid bin Sultan Barghash (podejrzany zresztą o zabójstwo starego sułtana) na co nie zgadzali się Brytyjczycy. Przyszły sułtan zabarykadował się w pałacu. Brytyjczycy zbombardowali pałac a pretendent do tronu  musiał opuścić zniszczony budynek. Schronił się w niemieckiej ambasadzie a następnie opuścił Zanzibar.  Sułtanem zostaje Sayyid Khalid bin Barghash przychylnie nastawiony do Brytyjczyków.

Ten nowy „Pałac Sułtanów” został wybudowany w 1890 roku. Od roku 1911 pałac był oficjalną rezydencją sułtana, który mieszkał tutaj wraz ze swoją rodziną. Gdy w roku 1964 wybuchła na Zanzibarze rewolucja w wyniku, której kolejny sułtan Jamshid został obalony, budynek przemianowano na „Pałac Ludowy”. Przez następne kilka lat w pałacu znajdowały się biura rządowe i urzędy. Dopiero w roku 1994 roku zapadła decyzja o urządzeniu tutaj kolejnego muzeum.

W chwili obecnej znajdujące się tutaj muzeum nazwane „Palace Museum” i poświęcone jest właśnie historii sułtanatu na wyspie. Ekspozycje obejmują pierwszy okres panowania sułtanów na wyspie w okresie 1828 do 1870. Można obejrzeć oryginalne traktaty handlowe jakie podpisywano z Ameryką, Anglią czy Francją. Kolejna wystawa koncentruje się na okresie od 1870 do 1896 oraz gdy Zanzibar mocno się zmienia pod wpływem upowszechniania nowoczesnych osiągnięć technicznych jak wodociągi czy elektryfikacja.

Podziwiać można również tron cesarski, meble z epoki czy wreszcie osobiste rzeczy cesarza jak stroje w jakich wówczas chodzono. Eksponaty są w różnym stanie ale dobrze obrazują jakość życia ostatnich władców Zanzibaru. W ogrodach Palace Museum znajdują się groby gdzie pochowano pierwszych sułtanów Zanzibaru. Znajdziemy tam grób sułtana Saida ibn-Sultana, Sayyid Khalid bin Barghasha, Khalifa bin Harub II Al-Saida, Abdullaha bin Khalifa Al-Saida i innych.

Jednak chyba najciekawszy w pałacu jest jeden pokój a dokładniej ciekawa jest historia osoby, której ten pokój poświęcono. Mowa jest o  księżniczce Sayyida Salme, córce pierwszego sułtana Saida ibn-Sultana. Choć sama księżniczka nigdy tutaj nie mieszkała. To jedna z bardziej romantycznych historii Afryki a biorąc pod uwagę, że księżniczka była muzułmanką i działo się to dawno temu, to trzeba docenić jej odwagę, mądrość a może po prostu siłę miłości!

 

Księżniczka Salme urodziła się 30 sierpnia 1844 roku. Wychowuje się na dworze, prowadzi uprzywilejowane życie. Miała codzienne lekcje jazdy konnej gdzie zawsze towarzyszył jej dbający o nią eunuch. Księżniczka bardzo lubiła jazdę konna i często ścigała się ze swoimi braćmi a także uczyła od nich posługiwania się mieczem, włócznią czy bronią palną. Pałac, w którym mieszkała jako dziecko  Beit il Mtoni znajduje się na północ od Stone Town (obecnie można oglądać tylko jego ruiny). Szacuje się, ze w czasach świetności tej rezydencji sułtana mieszkało tutaj około 1000 osób. Salme wspomina później w swoich pamiętnikach, że niektórzy jej bracia czy siostry byli tak starzy, że mogli być jej dziadkami. Jedna z jej sióstr miała syna z siwą brodą. Wiadomo, że sułtan miał dwadzieścia siedem żon i w sumie trzydzieścioro sześcioro dzieci! Do tego dochodziła niezliczona służba. Więc w pałacu zawsze był tłum ludzi.

Pałacowy dziedziniec natomiast był pełen zwierząt. Trzymano tutaj gazele, pawie i flamingi. W pałacu znajdowały się nawet łaźnie. Księżniczka dorastała więc w luksusowych warunkach, ale jej edukacja była bardzo ograniczona. Uczoną ja jedynie szycia, haftu, robienia koronek i recytacji Koranu. Jednak Salme sama, potajemnie nauczyła się pisać i czytać kopiując właśnie Koran. Po śmierci rodziców odziedziczyła plantacje przypraw wraz z niewolnikami oraz sporą sumę pieniędzy. W wieku 15 lat zaangażowała się w rodzinne intrygi i żywo brała udział w polityce dworskiej popierając jednego z braci w walce o tytuł cesarza (co zresztą się nie powidło). Straciła przez to przyjaźń wielu swoich braci i sióstr. W 1866 Salme przeniosła się z pałacu Mtomi do Stone Town. Mimo 22 lat, była wciąż niezamężna co nie podobało się na dworze. Lekko odsunięta od życia pałacowego księżniczka zaczyna spotykać się coraz częściej z cudzoziemcami przebywającymi w interesach na wyspie. Zaprzyjaźnia się z młodym kupcem niemieckim, pochodzącym z Hamburga, Heinrichem Ruete. Mieszkają obok siebie co sprzyja częstym kontaktom. Szybko młodzi zakochują się w sobie.

W lipcu 1866 roku Salme odkrywa, że jest w ciąży. Postanawia opuścić Zanzibar. Niektórzy historycy sugerują, że została zmuszona do opuszczenia domu w pośpiechu aby jej nieślubne dziecko nie przyniosło hańby i wstydu sułtanowi a jej samej śmierci. Inni natomiast opisują jej romantyczną ucieczkę z kochankiem. Jednak najbardziej wiarygodne źródła opisują ta sytuację nieco inaczej. Nie ulega wątpliwości, że ciąża księżniczki mogła zachwiać pozycją sułtana i jednocześnie zagrozić pozycji europejskich kupców na wyspie, którzy byli uzależnieni od dobrych stosunków z sułtanem. Jednak Salme była kobietą mądrą o bardzo silnej osobowości i raczej nie obawiała się wszystkich tych konsekwencji. Nie powinno się zatem lekceważyć możliwości jej racjonalnego wyboru w sytuacji jakiej się znalazła. Mówienie o ucieczce nie pasuje do jej charakteru. Historycy sugerują, że jej wyjazd był raczej świadomą decyzją o emigracji.

Księżniczka opuszcza Zanzibar na pokładzie brytyjskiego okrętu „HMS Highflyer” i udaje się do Aden w Jemenie, gdzie zatrzymuje się u swoich hiszpańskich przyjaciół. Porzuca islam i zostaje ochrzczona w anglikańskim kościele przyjmując imię Emily. Tymczasem na Zanzibarze narzeczony kończy swoje interesy i dołączył do niej w Adenie. Tam w dniu 30 maja 1867 roku młodzi biorą ślub. Wcześniej rodzi się ich syn, który jednak po roku umiera. Młodzi przenoszą się do Hamburga. Emily rodzi jeszcze dwie córki i syna. Sielanka jednak nie trwa długo. W roku 1870 jej mąż ginie w wypadku – wpada pod tramwaj. To wydarzenie stawia młoda kobietę z trójką małych dzieci w obcym kraju w trudnej sytuacji ekonomicznej. Aby zdobyć środki na utrzymanie zaczyna pisać i wydawać swoje wspomnienia pt. „Pamiętniki arabskiej księżniczki z Zanzibaru”. Pamiętniki te stają się jedynym pisanym świadectwem życia w tamtych czasach na Zanzibarze. Dzisiaj stanowią one bardzo ważne źródło historyczne. Po raz pierwszy wydano je w Niemczech w 1886 roku, później ukazały się w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Irlandii. Książka jest pierwszą w świecie autobiografią arabskiej kobiety. Emily opisuje intymny obraz życia na Zanzibarze pomiędzy 1850 i 1865 rokiem. Portretuje swoich braci Majid bin Saida i bin Barghash Saida, późniejszych sułtanów Zanzibaru.

Po śmierci męża niemiecki rząd z Otto von Bismarckiem na czele próbuje wpleść ją w politykę kolonialną. Znane są spekulacje, że Bismarck chciał zainstalować jej syna, jako sułtana Zanzibaru a poprzez to objąc wyspę niemieckim protektoratem. Plotki także głoszą, że Brytyjczycy zapłacili Emily sporą sumę pieniędzy aby nie mieszała się do polityki. Brytyjczycy, którzy wówczas rządzili Zanzibarem obawiali się jej siły i możliwości. Obu mocarstwom zależało aby nie spotkała się ze swoim bratem wówczas już sułtanem. Emily odwiedza jednak Zanzibar dwa razy –  po 20 latach swojej nieobecności na wyspie. Krótkie wizyty odbywa w latach 1885 i 1888. Jednak na miejscu zastaje smutną rzeczywistość a jej próby pogodzenia się z rodziną spełzły na niczym. Te chwilowe powroty księżniczki do domu, do ojczyzny napawają ją tylko smutkiem. Po długim pobycie w Europie widzi, jak bardzo ubogo jest w Stone Town, jak niszczeją wspaniałe kamienice i pałace, jak jej rodzinny dom pałac w Mtoni właściwie znika. tak wspomina to w swoim pamiętniku: „Co za widok! Na miejscu pałacu nie ma niczego, tylko rozpadająca się szybko ruina, jedna z klatek schodowych już znikła, druga jest zagłuszana przez chwasty i tak chwiejna, że zejście jest niebezpieczne. Ponad połowa domu to sterta odpadków (…), łaźnie, niegdyś ulubione miejsce wypoczynku, zawsze wypełnione szczęśliwą gromadą, straciły dachy”. 

W latach 1889 i 1914 roku mieszkała w Syrii , Libanie a nawet przez krótki czas w Polsce. Prawie siedemdziesięcioletnia księżna, tuż przed wybuchem pierwszej wojny światowej przyjeżdża do Bydgoszczy. Zatrzymuje się w domu swojej córki i jej męża, generała Troemera, jednego z dowódców na froncie wschodnim,  przy ulicy Bulowstrasse (obecnie) Mickiewicza 17. Salme umiera w Niemczech w roku 1924 na ciężkie zapalenie płuc. Miała 79 lat. Wśród rzeczy znalezionych po jej śmierci był woreczek piasku z zanzibarskiej plaży. Jej krewni mieszkają obecnie w Niemczech, Holandii i Brazylii i oczywiście na Zanzibarze. Jeżeli jesteście ciekawi jak księżniczka z Zanzibaru opisała swoje życie zapraszam do przeczytania jej książki on line (w języku angielskim) ” Memoirs of an Arabian Princess”

Skomentuj