Naprzeciwko budynku nowego portu znajduje się kolejny piękny obiekt. Jest to Ithinasheri Dispensary czyli „Stare Ambulatorium”. Jest to jeden z najpiękniejszych budynków na wyspie. Cztery kondygnacje otoczone balkonami, zdobione niczym koronką. Budynek ten został zaprojektowany przez indyjskiego architekta Hashana Patela a fundatorem był indyjski kupiec Vara Sir Thaira Topan. Ten bogaty kupiec, najbogatszy na wyspie był jednocześnie doradcą celnym sułtana. Pierwotne plany zakładały, że będzie się tutaj znajdował szpital dla ubogich aby uczcić w ten sposób pięćdziesiąty jubileusz panowania królowej Wiktorii. Budowę rozpoczęto 8 lipca 1887 roku a zakończono w roku 1894. Szpital był budowany w czasach gdy cesarz Barghash budował swoje pałace. Ten budynek też musiał być wyjątkowy. Od frontu umieszczono dwupiętrowy balkon, którego zdobienia do dzisiaj zapierają dech w piersiach. Również drzwi i okna były bogato zdobione, jak również wewnętrzne ściany ozdabiały gipsowe stiuki. Natomiast duża jadalnia na drugim piętrze gdzie kiedyś wisiał olbrzymi żyrandol przywracała ówczesnych o zawrót głowy. Wówczas budynek ten oceniano jako szaleństwo architekta. Niestety fundator zmarł w roku 1891 czyli przed ukończeniem swojego dzieła. Jednak historia tego kupca jest bardzo ciekawa i pouczająca.

Varas Sir Tharia Topan urodził się 21 września 1823 roku w Lakhpat w małym miasteczku w Indiach i był synem drobnych sprzedawców warzyw. Chłopiec nie chodził do szkoły, bo żadnej w Lakhpat nie było. Od wczesnego dzieciństwa pomagał ojcu na straganie. Gdy miał 12 lat był świadkiem kradzieży pieniędzy w sklepie. Złapał chłopca, który okradł sklep, odzyskał skradzione pieniądze i poszedł oddać je właścicielowi. Okradziony właściciel zamiast podziękować oskarżył małego Varasa o tą kradzież. Mały chłopiec został poturbowany przez zebrany tłum gapiów. Przestraszony, bojąc się rodziców wskoczył do morza i schronił się na jednym ze statków tam zacumowanych. Gdy obudził się rano następnego dnia okazało się, ze statek był już na pełnym morzu. Głodny i spragniony musiał opuścić swoją kryjówkę i ujawnić się załodze. Opowiedział swoją historię czym wzruszył załogę a poza tym było już za późno aby odstawić go do Indii. Statek płynął na Zanzibar. Mały chłopiec dostaje pracę zamiatacza ogródka w domu u jednego z kupców indyjskich mieszkających na wyspie. Za pożyczone pieniądze kupuje osiołka i kosz. Skupuje goździki i kokosy na wsi i sprzedaje je w mieście. Tak zarobione pieniądze pozwalają mu na spłatę długu. W między czasie uczy się pisać i czytać. W wieku 13 lat zarabia już pieniądze pozwalające mu na utrzymanie. Ze względu na bardzo ładny charakter pisma zostaje w wieku 18 lat pisarzem w jednej z kancelarii firmy handlowej. Ponieważ jest bardzo pracowity i uczciwy cztery lata później zostaje przeniesiony do działu kredytów w tej samej firmie. Zdobywając zaufanie swojego szefa, po 10 latach dostaje pozwolenie na odwiedzenie rodziny w Indiach. Gdy dotarł do ojczyzny jego rodzice przekonali się, że ich syn żyje a na dodatek jest bogaty. Szybko zaaranżowano jego małżeństwo i na Zanzibar Varasa wraca już z żoną.

Jednak w roku 1847 jego żona umiera i zostaje wdowcem. Krewni z Indii naciskają, aby wrócił na kontynent i ponownie się ożenił. Rok później udaje się do ojczyzny i żeni się ponownie. Sprowadza jednocześnie za własne pieniądze wielu Szyitów na Zanzibar dając im pracę.  Pracowity i uczciwy Varas zdobywa zaufanie sułtana, który powierza mu stanowisko swojego doradcy w izbie celnej. Od tej pory, kiedyś biedny i niepiśmienny chłopiec z Indii, jest jedną najważniejszych postaci na wyspie. Wchodzi w codzienne kontakty w europejskimi urzędnikami, kupcami i podróżnikami, którzy przybywają na wyspę aby stąd eksplorować Afrykę.  Droga do sławy i fortuny staje przed nim otworem. Staje się jednym z najbogatszych kupców na wyspie. Otwiera przedstawicielstwo swojej firmy w Bombaju a także ma swoich przedstawicieli w wielu europejskich portach.

Jego druga żona umiera w 1863 roku. Żeni się po raz trzeci i dopiero z tego związku ma sześcioro dzieci. Poza handlem Varas zajmował się również, dzisiaj powiedzielibyśmy polityką. Wypracował pewne przywileje dla indyjskich osadników od sułtana. Zatrudniał ich w swojej firmie.  Finansował lokalnych i europejskich kupców jako ich bankier. Wniósł również ogromny wkład swoje pracy ale również finansowy w sprawie zniesienia niewolnictwa na wyspie. Pomagał w tej sprawie ówczesnemu sułtanowi. Finansował również budowę szkoły, szpitala dla ubogich a także zaopatrywał ekspedycje Livingstona i Stanleya, którzy odkrywali Afrykę pod egidą Wielkiej Brytanii. Jego zaangażowanie w zniesienie niewolnictwa i dobroczynność i pomoc odkrywcą doceniła królowa brytyjska Wiktoria, nadając mu tytuł szlachecki.  Varas Sir Tharia Topan był pierwszym człowiekiem zarówno w Indiach jak i w Afryce, który otrzymał brytyjski tytuł szlachecki.

W 1885 jedzie do Indii aby dopracować projekt budowy szpitala, który ma powstać na Zanzibarze. Jest już chory. Przechodzi operację oczu w Bombaju. Jego pogarszający się stan zdrowia nie pozwala mu na podróż powrotną na Zanzibar. W dniu 9 lutego 1891 roku Varas Sir Tharia Topan umiera w Indiach. Nie zdążył wrócić do miejsca, które dało mu szczęście. Nigdy więcej nie zobaczył Zanzibaru. W Stone Town jest ulica nazwana jego imieniem –  Tharia Street .

W roku 1900 budynek przyszłego szpitala został nabyty przez kolejnego kupca Haji Nasser Nur Mohammeda, który również zamierzał wykorzystywać go w działalności charytatywnej. Na parterze zostało otwarte Ambulatorium (przychodnia) górne piętra przeznaczone były na mieszkania. Po rewolucji w 1964 roku rząd przejmuje budynek. W okresie 1970 – 1980 budynek popada ruinę. W 1990 roku bardzo zniszczonym budynkiem zainteresowała się pewna organizacja. W roku 1994 równo sto lat od momentu ukończenia budowy Ambulatorium, zostaje podpisana umowa o odrestaurowaniu budynku pomiędzy rządem Zanzibaru a Aga Khan Trust for Culture. Jest to organizacja, która zajmuje się min. przywracaniem fizycznego, społecznego, kulturowego dziedzictwa w świecie muzułmańskim. Aga Khan Trust for Culture działa na Zanzibarze od 1989 roku. Odrestaurowano 11 budynków w Stone Town, niektóre z nich były w bardzo złym stanie. Zajmuje się również rewitalizacją miejsc publicznych np. Parku Forodhani, który jest częścią kompleksowego programu rewitalizacji nabrzeża w Stone Town.

Dzisiaj w Ambulatorium, mieszczą się biura i działa Stone Town Cultural Center a na pierwszym piętrze znajduje się muzeum prezentujące rzeźbę, tkaniny, obrazy oraz stare fotografie z czasów świetności Ambulatorium.  W planach jest utworzenie tutaj Muzeum Oceanu Indyjskiego. Budynek jest niewątpliwie jednym z najpiękniejszych na wyspie. Od czasu swojej inauguracji, czyli ponad 100 lat temu, „Stare Ambulatorium” zostało okrzyknięte symbolem multi – kulturowej architektury wyspy.

Niedaleko budynku Ambulatorium znajduje się kolejny symbol wyspy, tym razem jest to ciągle żywy symbol. Jest to ogromne drzewo, które jeszcze w roku 1911 (lub 1914) zasadził w tym miejscu sułtan Zanzibaru Hhalifa. Przez ponad sto lat drzewo stało się jednym głównych punktów orientacyjnych na wyspie. Widoczne również gdy wpływa się do portu przyciąga wzrok swoim rozmiarem. Jest ogromne. Na ustawionej przy drzewie tablicy widnieje napis, że zasadził je właśnie sułtan Chalifa ibn Harub w dwóchsetlecie dynastii Bu Saidów. Chalifa tym samym zapisał się swym czynem w historii Zanzibaru  podobnie jak inny władca  innego egzotycznego królestwa. Niejaki król Tissy w roku 288 przed naszą erą zasadził figowiec – Święte Drzewo Bo – czczony w ogrodach pałacu w Anuradhapurze na Sri Lance, który mogłem podziwiać przy okazji mojego pobytu na dawnym Cejlonie. Dzisiaj w cieniu zanzibarskiego Wielkiego Drzewa często miejscowi rybacy naprawiają swoje łodzie a inni mieszkańcy rowery czy nawet samochody. Drzewo bardzo często możemy oglądać na starych fotografiach, akwafortach wiec jest takim łącznikiem pomiędzy starym Zanzibarem a współczesnym. Dzięki niemu dawny duch wyspy ciągle jest w tym miejscu.

Skomentuj