Kiedyś przeczytałem (chyba u Kapuścińskiego), że „podróż zaczyna się jeszcze przed wyruszeniem w drogę”. Tak zawsze jet również w moim przypadku. Jednak patrząc jaką popularnością cieszą się wszelkiego rodzaju fora dyskusyjne dotyczące turystyki sądzę, że większość osób jadących gdzieś w świat przygotowuje się bardziej do wyjazdu niż tylko zapoznaniem się z hotelem, w którym przyjdzie nam mieszkać. Pytamy o klimat, ceny na miejscu, miejsca które warto zobaczyć itp. Dzięki tej pomocy wzajemnej często nasze wakacje są bardziej udane i czasami omijamy czekające na nas na miejscu pułapki. Wielokrotnie sam prosiłem o pomoc i wskazówki innych ludzi i zawsze byli uczynni i służyli radą. Wierzę w to, że ludzie są dobrzy i jak tylko mogą pomóc to to zrobią. Czasami wystarczy poprosić a bezinteresowna pomoc nadejdzie. Sam też wielokrotnie pomagałem, doradzałem, dzieliłem się swoim doświadczeniem. Tak naprawdę, to pomaganie innym, również mi sprawiało wiele radości. To działa i czy ktoś w to wierzy czy nie, to już jego problem. Ja wierzę, że można pomóc, że MY możemy pomóc i to robimy.

Dlatego chciałbym poprosić wszystkich, którzy zaglądają na mojego bloga o pomoc. Pomoc w sprawie ważnej dla innych, dla ludzi którzy nie mogą tak jak my wyjść na ulicę, zadzwonić do radia, telewizji czy wreszcie działać. Nie mogą zrobić nic a życie wielu z nich (może tysięcy) jest zagrożone. Dlatego to MY musimy coś zrobić, tym bardziej, że musimy poświęcić tylko chwilę naszego czasu, nic więcej.

Pomoc potrzebna jest ludziom, którzy od tysięcy lat żyją tak samo, kultywując tradycję swoich przodków, a zamieszkują oni ostatni taki skrawek Afryki – dolinę rzeki Omo w Etiopii. Oto ich historia…

1. DOLINA OMO I JEJ MIESZKAŃCY

Niższa Dolina Omo stanowi szczególny obszar kulturowy i przyrodniczy północnej Afryki. Ze względu na swoją wartość archeologiczną i geologiczną kraina znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Wzdłuż rzeki Omo żyje szereg plemion takich jak Bodi, Daasanach, Kara, Mursi, Kwegu (Muguji) i Nyangaton. Chociaż sucha ojczyzna tych ludów należy do jednej z najmniej sprzyjających na ziemi tutejsi mieszkańcy doskonale wpasowali się w ograniczenia środowiskowe, tworząc unikatowe i samowystarczalne społeczności.

Kapitalne znaczenie dla przeżycia tubylców oraz środowiska obszarów nadrzecznych mają okresowe wylewy rzeki, które użyźniają wysuszone grunty i utrzymują bioróżnorodność regionu. Dzięki rzece ludnośc plemienna może uprawiać kukurydzę, sorgo i inne zboża. Najważniejszym, swoistym centrum wokół, którego toczy się życie większości plemion to hodowla zwierząt: bydła, kóz i owiec. Hodowla zwierząt dostarcza mleka, krwi i mięsa i jest kotwicą, która zabezpiecza egzystencje plemienia gdy deszcze i zbiory zawiodą oczekiwania społeczności. Podczas pory suchej tutejsze plemiona, w tym Mursi i Nyangton kopią głębokie doły w korycie rzeki tak aby pozyskać wodę pitną dla siebie i zwierząt. Rzeka oznacza dla tych ludzi po prostu życie.

2. TAMA NA RZECE OMO

Etiopia się rozwija. Rosnące zapotrzebowanie na energię rząd etiopski postanowił rozwiązać, wykorzystując naturalne siły i pokłady przyrodnicze. Jednym z głównych projektów stała się budowa serii 5 kaskadowych tam ochrzczonych nazwą Gible, które położą się klamrą na rzece Omo. Pierwsze dwie serie tamy są już gotowe zaś trzecia, Gible III jest właśnie w budowie. Budowę tamy prowadzi włoskie przedsiębiorstwo Salini Constructori, które rozpoczęło prace w 2006 roku. Gible III ma być gotowa w roku 2012 a już teraz włoscy inżynierowie mogą pochwalić się 1/3 ukończonych prac. Tama stanie się najwyższą i drugą co do wielkości tego typu konstrukcją w Afryce.

3. KONSEKWENCJE BUDOWY TAMY

Rzeka Omo liczy sobie 760 km długości, kładąc swój bieg między wyżyną po stronie etiopskiej a Jeziorem Turkana w Kenii do, którego zarazem wpływa. Budowa serii tam spośród, których rozmiarami wyróżni się właśnie wznoszona Gible III, skutkować będzie znacznymi konsekwencjami dla środowiska oraz biegu rzeki. Obecnie wznoszona konstrukcja przyniesie znaczne zaburzenia w dotychczasowym życiu rzeki oraz jej terenów nadbrzeżnych. Gible III utworzy olbrzymie rozlewisko, sztuczne i bierne jezioro, którego długość może sięgać nawet 150 kilometrów.

Budowa tamy zakłóci proces wylewania, niszcząc lasy dookoła rzeki oraz niwelując zdolność plemion niższej Doliny Omo do uprawy i zbioru wystarczającej liczby żywności. Już teraz tubylcze społeczności niższej doliny Omo borykają się z okresowym głodem. Gible III będzie mieć niepomierny wpływ na życie społeczności w obszarze Doliny Omo. Zmiany środowiskowe zakłócą podstawowe dobra egzystencjalne tubylców oraz zatrzęsą wątłym, ciągle niestabilnym pokojem w regionie.

Rzeka Omo jest najważniejszym ciekiem wodnym zasilającym Jezioro Turkana po stronie kenijskiej. Wokół jeziora żyje około 300 tysięcy ludzi, którzy pasą tam bydło oraz łowią ryby. Prognozy ostrzegają, że budowa tamy w znacznym stopniu zmniejszy ilość wody docierającej bezpośrednio do jeziora za pośrednictwem rzeki Omo. Najbardziej pesymistyczne przypuszczenia zakładają, że poziom wód w jeziorze, będącym podstawą przeżycia wielu kenijskich plemion, spadnie nawet o 10 metrów.

4. ZUCHWAŁOŚĆ ETIOPSKICH POLITYKÓW

Najnowszy projekt etiopskich notabli zakłada wydzierżawienie dużych obszarów plemiennej ziemi dla zagranicznych przedsiębiorstw i rządów w celu uprawy roślin służących do produkcji biopaliw.Rdzenni mieszkańcy Doliny Omo nie mają wystarczających informacji na temat zagrożeń jakie niesie za sobą budowa tamy Gible III. Tubylcy wciąż tworzą wysoce zintegrowane społeczności plemienne, pozostając często poza etiopskim programem edukacyjnym. Procent osób posługujących się pismem jest tu najniższy w kraju.

Rząd Etiopii oraz kręgi zainteresowane realizacją projektu nie tylko negują zagrożenia jakie niesie za sobą projekt budowy tamy ale co więcej, skłonne są twierdzić, że przyniesie on tubylcom same korzyści. Już teraz zadbano o to aby powstrzymać wszelkie głosy krytyczne, mogące wywołać reakcje sprzeciwu ze strony tubylców i etiopskiego społeczeństwa. W lipcu 2009 roku Biuro Bezpieczeństwa Regionu Południowego odwołało upoważnienia dla 41 lokalnych stowarzyszeń społecznych, oskarżając je o brak kooperacji z polityką rządu. W obliczu ostatnich apodyktycznych posunięć rządu oraz administracji można śmiało zasugerować, że to jawna próba wyciszenia dyskusji i sprzeciwu wobec tamy. Etiopski rząd nie uznaje ani na prawa tych społeczności, lub też ryzyka jakie stwarza budowa tamy. Powszechnie na świecie wiadomo, że budowa narusza prawa człowieka zapisane w Konstytucji Etiopii z 2007 r. oraz deklaracji ONZ w sprawie ludów tubylczych. Jednak ONZ milczy!!!

5. OSTATNI DZWONEK DLA DOLINY OMO

Na początku 2010 roku w czterech miastach w Kenii zebrali się demonstranci aby zaprotestować przeciwko budowie tamy Gible III na rzece Omo. Reprezentanci organizacji FoLT (Przyjaciele Jeziora Turkana) wyrazili swoje zaniepokojenie projektem wskazując, że tama zmniejszy dopływ rzeki do Jeziora Turkana tak dalece, że zachwiana zostanie jego ekologiczna równowaga. Ostatnie kilkadziesiąt lat to powolne pozbawianie tubylców z niższej Doliny Omo ich niezależności oraz stabilności gospodarczej. W latach osiemdziesiątych XX wieku fala głodu jaka przetoczyła się przez Etiopię poruszyła obiektywy medialne na całym świecie. Dzisiaj jednak, gdy z wolna, korzystając z podium władzy spycha się ku przepaści podstawy utrzymania względnie niezależnych społeczności, nie widzimy już równie krzepkich reakcji.Stajemy się świadkami starej reguły kiedy tzw. dobro społeczne próbuje realizować się kosztem lub na szkielecie praw i dobra innych. Zastanawiającym jest paraliż reakcyjny Unii Europejskiej (mam tu na myśli również wszystkie jej państwa), która odwołuje się do idei solidarności i sprawiedliwości społecznej a, której podmioty pośrednio a nawet bezpośrednio uczestniczą w procesie uwierzytelniającym realizację budowy tamy Gible III.

Oczywiście zdaję sobie w pełni sprawę, że rozwój gospodarczy Etiopii jest niesamowicie ważny dla tego kraju. Jednak chyba w dzisiejszym świecie nie powinno się to odbywać kosztem najsłabszych ludzi. Ludzi, którzy są bezbronni wobec wielkiej machiny polityki i biznesu. Nie chodzi mi tutaj nawet o „kawałek lasu” czy rzeki, jak mogliby sądzić niektórzy. Chodzi tutaj o życie kilkuset tysięcy ludzi. Wielu z nich po prostu umrze. Nie ma przecież dzisiaj większej wartości niż życie ludzkie, każde życie ludzkie! Znikną jedne z ostatnich plemion Afryki. Choć żyjemy daleko od tego miejsca, choć nawet trudno nam sobie wyobrazić jak wygląda życie tam daleko, nie powinniśmy być bierni. Oczywiście nikt z nas nie pojedzie tam protestować i nie o to chodzi. Co więc możemy zrobić aby ocalić ten skrawek ludzi ludzi tam żyjących?

Napisz list na poniższy adres, domagając się wstrzymania budowy tamy Gible III oraz obrony niezależności plemion z Doliny Omo. Wskaż na to, że projekt zachwieje podstawowymi środkami utrzymania tubylców, przyczyniając się do zaistnienia ognisk głodu:

Meles Zelawi
Prime Minister
Prime Minister’s Office
PO Box 1031
Addis Abeba
Ethiopia

lub

Ambasada Etiopii
Boothstrasse 20 A,
D-12207 Berlin

Gotowy tekst petycji (w języku angielskim) możecie pobrać tutaj (pdf)  – otworzy się nowe okno, wystarczy wydrukować, podpiać i wysłać.

Poinformuj o sytuacji przedstawiciela polskiego rządu:

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów
Donald Tusk
Premier Rzeczpospolitej Polski
Al. Ujazdowskie 1/3
00-583 Warszawa

Poniżej masz również możliwość podpisania i wysłania petycji (on line), które bezpośrednio ujmują się za obroną Doliny Omo oraz jej mieszkańców (kliknij na linki). Petycję na stronie stopgibe3.org podpisało już 19 386 osób (na dzień 06.09.2012) – dołącz do nich!

http://www.survivalinternational.org/actnow/writealetter/omovalley

http://www.stopgibe3.org/pages/petition.php

Powyższy tekst (skróty moje) jest autorstwa pana Damiana Żóchowskiego pt. „Dolina Omo: Tubylcy w cieniu giganta” i został opublikowany w portalu Wolne Media.

Tutaj znajdziecie link do bloga Pana Damiana, który porusza wiele tematów z dziedziny praw człowieka, a raczej ich łamaniu.

Autorką wszystkich zdjęć jest Ula, która odwiedziła Dolinę Omo i której bardzo dziękuję za zgodę na wykorzystanie jej fotografii z tego regionu do ilustracji powyższego wpisu. Dziękuję bardzo!

Więcej na ten temat (w języku angielskim) znajdziecie tutaj:

http://www.stopgibe3.org

http://www.bbc.co.uk/tribe/tribes/dassanech/index.shtml

http://www.friendsoflaketurkana.org

http://www.internationalrivers.org/en/node/2488

Skomentuj