Tuż obok Świątyni Szmaragdowego Buddy wzrok przykuwa wysoka dzwonowata, złota wieża. Jest to Phra Si Ratana Chedi. Wzniesiona przez króla Mongkuta (Ramę IV) bije po oczach swoim złotym blaskiem. W piękny słoneczny dzień ten blask jest jeszcze spotęgowany. Budowla ta została wzniesiona w jednym celu. Ponoć w jej wnętrzach znajduje się święta relikwia – fragment mostka Buddy.  Można również usłyszeć jakoby we wnętrzu znajdowały się prochy Buddy. Niestety nie wiadomo czy jest to prawdą. Niemniej jednak dzięki legendzie budowla otoczona jest szacunkiem i pewną mistycznością jak każde miejsce gdzie przechowywane są domniemane szczątki Buddy.

Będąc na Siri Lance miałem okazję zapoznać się nieco szerzej z architekturą regionu Azji. Tajlandia nie odbiega tutaj zbytnio od reszty regionu. Jednak obowiązują trochę inne nazwy a także niektóre budowle wyglądają nieco inaczej, choć pełnią podobne funkcje. Wszystko podporządkowane jest Buddyzmowi.

Typowa tajska świątynia  czyli wat, składa się z samego budynku świątynnego oraz kilku innych budynków, tworząc cały zespół świątynny. Zazwyczaj całość opasana jest podwójnym murem oddzielającym świątynię od świata współczesnego. Zazwyczaj pomiędzy murami ulokowane są sypialnie mnichów. W niektórych większych świątyniach wzdłuż muru wewnętrznego ustawione są szeregiem wyobrażenia Buddy i wówczas obszar ten pełni funkcję krużganków, czyli jest miejscem gdzie mnisi medytują.

W obrębie muru wewnętrznego stoi między innymi bot, czyli sala wyświęceń. To najświętsza część świątyni. Mogą do środka wejść tylko i wyłącznie mnisi. W bocie umieszczony jest oczywiście posąg Buddy, jednak najważniejszy wizerunek Mistrza znajduje się w kolejnym budynku, który zwany jest budynkiem zebrań. Również pomiędzy murami wznoszą się dzwonowate wierze. Zwane tutaj chedi, natomiast na Sri Lance – stupy. Złożone są w nich szczątki mnichów, relikwie święte lub prochy wybitnych ludzi. Po całym terenie świątynnym porozrzucane są różne pawilony służące odpoczynkowi czy nauce.

Ponieważ buddyzm tajski ma sporo naleciałości z hinduizmu nikogo tutaj nie dziwi, że obok posągu Buddy można zobaczyć czteroramienne figury Wisznu, wyobrażenia garudy (pół ptaka, pół człowieka), na ośmioramiennego Śiwę, obdarzonego głowa słonia boga Ganeśa, węże naga, czasami przedstawiane jako smoki, a czasem w postaci kobry czy inne bóstwa. Taka mnogość dodaje niesamowitego kolorytu i z wielką przyjemnością spaceruje się po świątyniach odkrywając co chwilę inne wizerunki.

Skomentuj