Jednym z najładniejszych miasteczek na Gran Canarii a zarazem posiadających fascynującą nazwę jest Teror. Od stolicy wyspy Las Palmas dzieli je zaledwie 22 kilometry. Jest to urocze miasteczko brukowanych zaułków , bielonych domków i hiszpańskiej architektury kolonialnej jest również ważnym ośrodkiem religijnym.

Starannie odrestaurowane i uznane w 1979 roku za zabytkowy zespół urbanistyczny, stanowi dzisiaj wizytówkę wyspy i pokazuje, jak Gran Canaria wyglądała dawniej. Malownicze uliczki zapraszają do spacerów i podziwianiu kunsztownie rzeźbionych balkonów i przepięknie odrestaurowanych rezydencji.

Głowna ulica kończy się dużym otwartym placem przed Basílica de Nuestra Señora del Pino (Bazylika Matki boskiej Sosnowej).  Nazwa świątyni wzięła się od objawienia Matki Boskiej w gałęziach rosnącej tutaj sosny, które podobno wydarzyło się wkrótce po zdobyciu wyspy przez Hiszpanów w 1478 roku. Inna legenda mówi, że w miejscu gdzie kiedyś rosła sosna znaleziono posąg pokazywany dzisiaj w bazylice. Na całej Gran Canarii otacza się kultem ten VX wieczny posąg Madonny. Co roku 8 września, w rocznicę owego cudu pielgrzymi ściągają do Terroru na najbardziej uroczyście obchodzone na wyspie święto.

Matka Boska Sosnowa stała się nie tylko patronką Gran Canarii, ale przyznano jej także honorowy tytuł generała hiszpańskiej armii. Cóż, widać że kult świętości przenika również do tak prozaicznych obszarów jak wojsko. Ciekawe co na to sama Matka Boska. Odnoszę wrażenie, ze daleka była od wojska, wojen i zabijania. Jestem tego pewien. Widocznie Hiszpanie jakoś inaczej spostrzegają wojsko.

W skład bazyliki, ukończonej w 1767 roku budowli w stylu neoklasycznym, wchodzi też ośmioboczna wieża ze starszego kościoła, jaki stał w tym miejscu. Wysokie kamienne kolumny rozdzielają wnętrze na trzy nawy przykryte kasetonowym drewnianym stropem. W oknach, które pochodzą z 1920 roku widnieją przepiękne witraże.

Nad ołtarzem widnieje posąg Matki Boskiej Sosnowej, siedzącej w pięknie haftowanych szatach pod srebrnym baldachimem. Dawniej zdobiły ją szmaragdy – niestety zostały skradzione w 1975 roku. W bazylice jest też bezcenna relikwia krzyża z drewna legendarnej sosny.

Zabytkowy zespół budynków na tyłach bazyliki obejmuje dawny pałac biskupi. Natomiast przy placu przed  świątynią stoi Casa Museo de los Patrones de la Virgen del Pino.  To jeden z najlepiej zachowanych przykładów kanaryjskiej kamienicy. Od początku, czyli od XVII stulecia, dom należy do rodziny Manrique de Lara, opiekującej się cudownym posągiem Matki Boskiej Sosnowej.

Tuż obok znajduje się Plaza Teresa de Bolivar. Ten niewielki, zaciszony plac nosi imię pierwszej żony sławnego rewolucjonisty – Simona Bolivara. Pięknie rzeźbione kamienne ławki otaczają gotycką fontannę i popiersie Bolivara, pod przywództwem którego hiszpańskie kolonie w Ameryce Południowej wywalczyły sobie niepodległość. Teresa de Bolivar, wychowana właśnie w Terorze , pochodziła z kanaryjskiej szlachty. Zmarła na żółtą febrę niecały rok po ślubie w 1801 roku.

Dla tych, którzy chcieliby wiedzieć więcej o tej przepięknej bazylice na stronie http://www.basilicadelpino.es/ dostępne jest np. wirtualne zwiedzanie.

2 komentarze do “Matka Boska z Teroru”

  1. „Matka Boska Sosnowa stała się nie tylko patronką Gran Canarii, ale przyznano jej także honorowy tytuł generała hiszpańskiej armii. Cóż, widać że kult świętości przenika również do tak prozaicznych obszarów jak wojsko. Ciekawe co na to sama Matka Boska. Odnoszę wrażenie, ze daleka była od wojska, wojen i zabijania. Jestem tego pewien. Widocznie Hiszpanie jakoś inaczej spostrzegają wojsko.”

    Ludzie najbardziej narażeni na śmierć potrzebują najbardziej duchowego wsparcia. A Matka Boska daje je każdemu, także temu na wojnie, czy żołnierz nie ma wg Ciebie do tego prawa?

  2. Teror to rewelacyjny kontrast z rozbudowaną stolicą czy kurortami turystycznymi. Warto, bo pięknie położony, z górskim klimatem.

    Zbyt wiele osób przyjeżdżających na Gran Canarię traci nie zaglądając w to urokliwe miejsce.

Skomentuj