Jest na świecie wiele dróg, którymi chociaż raz w życiu należy pojechać. Na pewno do jednej z takich dróg należy Rout 66, która łączy oba wybrzeża Stanów Zjednoczonych, na pewno również do takich dróg należy autostrada A14 we Włoszech, która biegnie wzdłuż wybrzeża Adriatyku, albo droga B100 w Australii.  Gran Canaria zamiast jednej takiej drogi ma takie dwie! O jednej już pisałem jest to odcinek Anden Verde, jednak według mnie nic nie zastąpi dreszczyku emocji i pięknych widoków niż podróż drogą GC 210, która biegnie przez środkową część wyspy na południe. Jeżeli lubicie wszelkie gry komputerowe w których jeździ się samochodami, tutaj macie to w prawdziwym życiu. Ilość zakrętów jest nie do opisania aż kręci się w głowie a widoki dookoła powalają z nóg. Przepaście, tunele wykute w skałach, potężne góry, wysokie palmy, zielone, kolczaste agawy i domy przyklejone jak jaskółcze gniazda do różnokolorowych skał. Nigdy nie przypuszczałem, że droga powrotna dostarczy nam takich wrażeń i że zapamiętam ją na zawsze. W oddali widać Roque Bentaiga, i Roque Nublo, zielone doliny i otaczające je urwiska. Zawrót głowy, zmysłów i naszych błędników. Musicie tędy kiedyś pojechać!

6 komentarzy do “GC 210”

  1. GC210 to podobno najrzadziej uczęszczana droga na Gran Canarii – wąska na jakieś 2-3m prowadzi do malowniczo położonej Artenary. Raczej polecam dla wprawnych kierowców z w miarę mocnym samochodem (jakaś corsa z wypożyczalni z silnikiem 1.0 może nie dać rady)… ale wrażenia wizualne fantastyczne! Jedno z najlepszych wspomnień z Gran Canarii. Koniecznie musicie się wybrać w podróż tą drogą!

  2. Ja nie miałem odwagi prowadzić samochodu po tej drodze 🙂 ale zdecydowanie jest warta przejechania!

  3. Patrze na zdjęcia i już mi się lampka zapala, miałem okazję jechać podobną i wiem, że trzeba mieć nerwy ze stali szczególnie podczas mijanki.

  4. Ja się śmiałem, że najlepiej mają pasażerowie w samochodzie, bo mogą pokonać tę trasę z zamkniętymi oczami 🙂 Mijać się z autobusem na tej drodze wydaje się niemożliwe a jednak trzeba 🙂 pozdrawiam

  5. Fantastyczna trasa, dobrze, że nawet zimą nie ma tam przymrozków i nie jest ślisko. Udaje się przejechać także małym samochodem, ale nie zaryzykowałbym jazdy po ciemku.

  6. Leszku po ciemku to ja nawet pieszo bym tam nie szedł 🙂 No ale ja strachliwy jestem, ale fakt droga bajka 🙂
    pozdrawiam serdecznie

Skomentuj