Gorzelnia Destylacji Rumu „Arehucas” znana jest na całym świecie z produkcji wyśmienitego rumu i jest właśnie kolejnym celem na naszej drodze po wyspie. Z daleka widoczny jest wysoki komin właśnie z napisem Arehucas. Łatwo dzięki temu do niej trafić, choć nie wiem dlaczego, my krążyliśmy kilka razy w około i nie mogliśmy jej znaleźć 🙂 Na marginesie dość często gubiliśmy drogę :).

Fabrykę założył Alfred Martina Reyes w 1884 roku. Z taką tradycją nie ma co się dziwić, że produkowane tutaj trunki są wybitne! Początkowo nazywała się Fabrica de San Pedro. Od ponad stu lat stanowi podstawę tutejszej gospodarki na równi z rolnictwem i wydobywaniem szaro niebieskiego bazaltu. Od 1965 roku funkcjonuje pod obecną nazwą i stanowi jedno z najczęściej odwiedzanych miejsc na Gran Canarii. Jest takim samym symbolem wyspy jak Roqe Nublo.

W swoich piwnicach posiada ok. 6 tysięcy dębowych beczek o pojemności 200 i 400 litrów (ponoć sprowadzanych z USA), w których przechowywany jest ten złocisty trunek. Najdłużej leżakujący rum dojrzewa tutaj przez 20 lat! Ciekawostką jest fragment piwnicy z ułożonymi beczkami,  na których widnieją podpisy wielu znakomitości tego świata. Byli tutaj min. Julio Iglesias, król Hiszpanii Juan Carlos z królową Sofią, słynna diva opery Montserrat Caballé i wielu innych.

Poza wieloma gatunkami rumu – Ron Blanco (biały rum), Ron Oro (rum złoty), produkuje się tutaj również kilka rodzajów likierów (bananowy, kawowy, cytrynowy, czekoladowy, miętowy) ale również kilka gatunków wódek. Jednak najbardziej znanym i produkowanym tylko tutaj jest sławny  Ron Miel, czyli rum z dodatkiem miodu. Jest to typowa specjalność Gran Canarii i pije się go właściwie wszędzie. Jeżeli nie spróbujcie „miodowego rumu” to tak jakbyście nie byli na Gran Canarii.

Zwiedzanie fabryki jest darmowe, jednak trzeba przyjechać tutaj dosyć wcześnie bo zwiedzanie jest z przewodnikiem i tylko w godzinach od 10.00 do 14.00 Nas oprowadza młoda dziewczyna, która najpierw przed wejściem mówi o historii tego miejsca. Następnie przechodzi się do pomieszczenia gdzie na wielkich regałach ułożone są ogromne beczki. Oczywiście na samym wejściu eksponuje się te z autografami. Swoją drogą, pewnie dzięki podpisom sław ich wartość znacznie wzrosła. Tutaj krótka informacja o tym jak długo, w jakich pojemnościach przechowuje się rum. Potem przechodzi się już do hali produkcyjnej.

Całość produkcji rumu jest oczywiście zmechanizowana. Po taśmociągach jadą najpierw puste butelki, potem pełne itd. Możemy oglądać niemal cały proces od początku do końca. Wycieczka przebiega szybko i sprawnie. Natomiast na koniec wędruje się do miejsca gdzie swobodnie można popróbować tych wszystkich specjałów. Oczywiście degustacja jest również darmowa. Co prawda w malutkich kubeczkach, ale „polewają” ile się chce ;). Tutaj mała rada dla wybierających się samochodem. Nie zgadajcie się, że będziecie w tym dniu byli kierowcą, zdecydowanie lepiej być pasażerem :).

Jak już zakręci Wam się w głowach, a zakręci na pewno bo trunki są przepyszne, traficie do sklepu gdzie wszystkie te cuda można sobie kupić. Oczywiście dokonujemy zakupu po trzy różne butelki i szczęśliwi ruszamy w dalszą trasę. Dla tych, którzy w najbliższym czasie nie wybierają się do Arucas (a zima nadchodzi) polecam stronę internetową dzięki której możecie kupić sobie właśnie te wspaniałe trunki – tutaj, albo przynajmniej pozwiedzać wirtualnie wytwórnię rumu – tutaj. Smacznego!!!

10 komentarzy do “Ron Miel !!!”

  1. mniam, mniam 😉
    A kierowcy… też mogą co nieco spróbować, w końcu w Hiszpanii dopuszczalne 0,8 promila!
    Pozdrawiam

  2. No tak 🙂 Kręte drogi, lekko zużyte auta z wypożyczalni i 0,8 promila – to by była jazda 🙂 W końcu do odważnych świat należy 🙂 Tylko nie mówcie potem, że nie ostrzegałem, bo na prawdę trudno się powstrzymać przed degustacją 🙂

  3. ronmiel jest super, masz rację trzeba to zobaczyć

  4. W 2012 na Lanzarote granica to 0.0 promila, takze ostroznie z alko, chociaz nam zadna kontrola sie nie trafila to jednak tolerancja wyraznie spadla.

  5. Dzięki za świeże info. W takim razie wybierając się na degustacje kierowca musi zakupić rum tylko na wynos i „degustować” w hotelu 🙂 Się porobiło 😉 pozdrawiam

  6. Rzeczywiście trudno sie oprzec przed degustacja tych wszystkich przepysznych trunkow. Wlasnie skonczyly mi sie zapasy RON MIEL GUANCHE- super rum na przeziebienia. Szukam informacji czy moznaa go kupic w Polsce ale bedzie chyba ciezko 🙁

  7. Oj, w Polsce to raczej jest nieosiągalne 🙁

  8. Pawelpoz76 :

    RON MIEL GUANCHE jest super – popijam to w Holandii 🙂 Tutaj bez problemu dostepny

  9. Marianna :

    Świetnie opisana fabryka w Arehucas.Zwiedziliśmy ją,a i smak trunków do dzisiaj mamy w pamięci.Byłam w maju i jestem zachwycona historią Gran Canarii, przyrodą,krajobrazami, różnorodnością. Polecam wycieczki samochodowe we własnym zakresie.Można zobaczyc więcej i są o wiele ciekawsze. Trzeba tylko zabrać przewodnik, by móc poczytać o danym miejscu.Do tego dobrana grupa ludzi, a było nas 8 i wczasy są rewelacjne..

  10. witam, czy rumy z arehucas są dostepne w sprzedaży w polsce, normalnie w sklepie??? ktoś kupował?

Skomentuj