Południowe wybrzeże zwane jest również Costa Canaria a to za sprawą pięknych złocistych plaż (czasami czarnych), które łącza ze sobą kilka kurortów. W sumie jest tutaj około 30 plaż, na wybrzeżu które zajmuje 17 kilometrów. Najbardziej znane i największe to oczywiście ponad 3-kilometrowa Playa del Ingles oraz plaża w Maspalomas.  Plaże są piaszczyste, szerokie – choć są również odcinki gdzie spotkamy kamienny brzeg i wąskie pasy piasku. Plaże są tak rozległe, że każdy znajdzie miejsce dla siebie.

Z centrum miasta Playa del Ingles droga na plaże zajmuje jakieś 20 minut, natomiast żeby dostać się na plażę do Maspalomas trzeba już pojechać autobusem. Droga trwa ok. pół godziny. Oczywiście większość hoteli oferuje swoim gościom bezpłatny transfer na plażę.

Plaże są zagospodarowane, pełne leżaków z parasolami (dwa leżaki plus parasol 7€), działają tutaj również wypożyczalnie sprzętu wodnego, restauracje i bary (ustawione co kilkanaście metrów na plaży). Środkowa część plaży Playa del ingres to chyba najbardziej ulubiony odcinek piasku, bo zawsze jest tutaj dużo ludzi i czasami trudno o wolny leżak. Jednak idąc w brzegiem morza w stronę Maspalomas na pewno znajdziemy wolne i spokojne miejsce. Drogowskazem, w którą stronę należy iść jest latarnia morska w Maspalomas.

Idąc dalej trafimy na odcinek plaży, który upodobali sobie naturyści i geje. Tutaj również znajdziemy zarówno leżaki, parasole jak i bary. Są odcinki zatłoczone ale oczywiście jest wiele miejsc gdzie nawet w szczycie sezonu nie ma nikogo. Gdy miniemy te odcinki plaży dochodzimy już do plaży w Maspalomas. Sama plaża w tym miejscu nie zachwyca. Jest bardzo tłoczno a sama plaża jest chyba najwęższa na całym wybrzeżu i szczerze mówiąc nie zachwyciła nas wcale. Za to miejsca mniej więcej pośrodku Playa del Ingles a Maspalomas są naprawdę fantastycznymi kawałkami wybrzeża. Na takich plażach można spędzić życie, no może wakacje.

Wzdłuż wybrzeża ciągnie się również promenada (jest to cześć dłuższej trasy wzdłuż południowego brzegu) i jest to jedyne miejsce gdzie warto wydać się na spacer. Trasa jest malownicza i pozwala na porównanie poszczególnych kurortów. Jednak przejście całej trasy zajmuje około 3 godzin w jedną stronę, więc mało kto decyduje się na taki wysiłek, zwłaszcza w sezonie letnim gdy jest bardzo gorąco. Jednak warto wybrać się choćby na krótki spacer połączony z oglądaniem zachodu słońca z tarasu widokowego przy hotelu Riu Palce. Widoki fantastyczne!

Latarnia morska Faro de Maspalomas jest najbardziej charakterystycznym punktem na południowym wybrzeżu i jednocześnie drogowskazem, który ułatwia orientację w czasie wędrówki. Wybudowana w 1886 roku, mierząca 56 metrów jest najwyższa na Gran Canarii.  Gdy powstała tutaj latarnia nie było nawet dróg w tym miejscu. Większośc materiałów potrzebnych na jej budowę została przetransportowana morzem. Dzisiaj w około istnieja dziesiątki sklepów, hoteli restauracji. Za latarnią ciągnie się kamienista Playa de Ias Mujeres, gdzie panują świetne warunki do uprawiania surfingu i windsurfingu.

Jednak to nie plaże, choć wspaniałe ściągają w to miejsce tłumy ludzi. Główną atrakcją w tym miejscu są cudowne, niepowtarzalne i fantastyczne wydmy – Dunas de Maspalomas. Pomiędzy hałasem, gwarem i ściskiem w kurortach jakby fatamorgana wyrastają imponujące wydmy. Jest to miejsce chronione i dzięki temu nie zostały zabudowane. Jednak można po tym cudzie natury swobodnie spacerować. Właśnie te wydmy nadają tym niezbyt ładnym kurortom czegoś niezwykłego i choćby dla nich warto tutaj przyjechać.

Skomentuj