Gotycka katedra La Seu stoi na wzgórzu nad miastem. Nie sposób jej nie zauważyć bo jest cudowna. Jeszcze w 1229 roku w tym samym miejscu stał meczet. Według lokalnych podań podczas rejsu Jakuba I na Majorkę rozpętała się straszna burza. W lęku przed szalejącym żywiołem poprzysiągł on, że jeżeli przeżyje, zbuduje ogromny kościół na cześć Matki Boskiej. Budowę rozpoczęto na początku 1230 roku, ale trwała ona przez ponad 400 lat!  W 1851 roku Majorkę nawiedziło trzęsienie ziemi w którym ucierpiała także katedra. Szybko naprawiono zniszczenia .Efekt jest wspaniały. Z zewnątrz katedra wygląda jak perła na tle nieba. Wspaniały przykład kastylijskiego gotyku.

Katedrę otaczają piękne rezydencje i budynki. Jeżeli dojdziemy do niej od strony miasta nie widać, że jest taka ogromna. Jednak gdy oglądamy ją stojąc na brzegu morza widać jej potęgę. Katedra ma 6,6 tysięcy m2 powierzchni. Ma 121 metrów długości, 55 metrów wysokości i 44 wysokości. Nawa główna jest ozdobiona przepiękną rozetą nad ołtarzem o wielkości 90 m2 i średnicy 12 metrów. Składa się z 1236 kawałków kolorowego szkła. Prawdopodobnie jest to największa rozeta na świecie. Nawa ta jest tylko o 1 metr niższa niż w katedrze mediolańskiej. Witrażowych rozet jest w katedrze w sumie aż siedem. Wszystkie są przepiękne. Wewnątrz znajduje się również wspaniały zwisający żyrandol w kształcie korony cierniowej. Jest to projekt Antonio Gaudiego, który pracował tutaj podczas renowacji katedry. Również jego dziełem jest ceramiczna mozaika w prezbiterium, balustrady przed ołtarzem i oplatające kolumny kandelabry z kutego żelaza. Także tutaj mistrz pokazał swój geniusz.

Z lewej strony katedra łączy się nawą z sąsiednimi budynkami zaś po prawej stronię kiedyś sięgała morza. Widok musiał być czymś niezwykłym gdy morskie fale obmywały mury katedry. Dzisiaj niestety od morza katedrę oddziela sztuczna grobla i sztuczne jezioro. Za to widok na miasto pozostał przepiękny. U podnóża katedry usytuowany jest park obsadzony palmami, w którym ustawiono rzeźby współczesnych artystów. Miejsce jest wspaniałe tym bardziej, że jesteśmy na starym mieście. Momentami ma się wrażenie, że to arabska medina. Labirynt wąskich uliczek na tyłach katedry to centrum starówki. Po tych uliczkach można spacerować długimi godzinami, podziwiając renesansowe rezydencje i barokowe czy gotyckie kościoły. Fascynujące miejsce.

Tuż przy katedrze wznosi się dawna siedziba władców mauretańskich, a później królów Majorki – Palau de Almudaina. Mieszkali tutaj pomiędzy XI a XII wiekiem. W tamtych czasach była to dzielnica zarezerwowana dla elity i bogaczy. Jednak właściciel kupieckiej floty Juan March, ostentacyjnie wykupił ziemię w tym miejscu i wybudował tam swoją rezydencję. Jako pierwszy przełamał monopol możnowładców na mieszkanie w tej części miasta. Jego syn Bartolome sprowadził do rezydencji kolekcję dzieł sztuki jedną z największych i najcenniejszych w tej części Morza Śródziemnego. Dziś wspaniały Palau March można zwiedzać.

Na zwiedzanie tego zakątka miasta można przeznaczyć cały dzień. To wspaniałe fascynujące miejsce tchnie historią Balearów. Jest pięknie odnowione, otoczone wspaniale zadbanymi i zaaranżowanymi ogrodami, które zaprojektował S´Hort del Rei’a. Mnóstwo tutaj zieleni, fontann, ławeczek. Siedzieliśmy tak właśnie pod murami pałacu gdy wyszło słońce i Majorka pokazała nam to co ma najlepsze. Moglibyśmy tak siedzieć w nieskończoność i napawać się pięknymi widokami w promieniach wiosennego słońca. Nareszcie…

Jeden komentarz do “Katedra La Seu”

  1. Bardzo ciekawy opis, czyta się z zainteresowaniem. Na mnie Palma nie zrobiła, aż takiego dobrego wrażenia, jedynie katedra. Ale na pewno warto było odwiedzić.

Skomentuj