Słonie to jedne z najpiękniejszych zwierząt na świecie. Obserwacja tych olbrzymów w ich naturalnym środowisku jest czymś niesamowitym, może dlatego, że można wyraźnie zaobserwować relacje panujące w stadzie i czasami nawet dostrzec w nich podobieństwo do relacji panujących wśród ludzi 🙂 Po latach zabijania tych zwierząt dla ich kłów, przez co były gatunkiem zagrożonym, dzisiaj możemy podziwiać coraz  większe ich stada. Niestety słonie odcięte od ich naturalnych szlaków migrowania skupiają się na jednym terenie co powoduje zniszczenie lokalnej flory. Jest to spory problem na wielu terenach. Słonie to też inny duży problem. Problem dla ludzi, którzy żyją z nimi na tych samych terenach. Czasami te zwierzęta opuszczają parki i rezerwaty w poszukiwaniu pożywienia. Dzieje się tak zwłaszcza w porze suchej. Niszczą wówczas uprawy rolnikom powodując w ten sposób ogromne straty. Na szczęście zabijanie tych zwierząt z tego powodu jest już rzadko spotykane, ale problem na pewno istnieje. Mimo całkowitego zakazu zabijania słoni w Kenii ciągle strażnicy muszą bacznie pilnować ogromnych terenów, na których żyją te zwierzęta bo kłusownicy ciągle pałają chęcią zarobienia dużych pieniędzy na ich ciosach. Na szczęście obowiązuje również zakaz handlu kością słoniową co na pewno wpłynęło na to, że dzisiaj te olbrzymy mogą żyć spokojnie. Właśnie ten spokój jest bardzo widoczny. Mimo ogromnej wagi poruszają się niemal bezszelestnie i bardzo zgrabnie. Napotkane stada słoni nie zwracają praktycznie uwagi na turystów. Nie boją się już ludzi, nie kojarzą człowieka ze śmiercią. Oczywiście bacznie się przyglądają czy nie zbliżamy się zbyt mocno. Zwłaszcza gdy w stadzie są młode. Małe słoniątka są zasłaniane przez mamy i ciotki przed wzrokiem ludzi i same również uciekają i chowają się tak jakby się wstydziły. Czasami maluchy biegają, skaczą bawią się z rówieśnikami i jest to wówczas coś pięknego. Widać wielką troskę stada o potomstwo. Słonie spotkane w Kenii znacznie różnią się od tych, które spotkałem w Parku Narodowym Minneriya na Sri Lance. Te azjatyckie są sporo mniejsze, nie posiadają tak imponujących kłów, mają małe uszy i są bardziej płochliwe. Słonie afrykańskie to naprawdę olbrzymy. Dostojnie idąca drogą rodzina słoni może wprawić w osłupienie. Siła tych zwierząt jest ogromna i ciągle trzeba pamiętać, że to bardzo niebezpieczne zwierzęta. Zdarzają się przypadki, że sprowokowane słonie zabiją człowieka. Afrykanie wierzą, że słonie wstydzą się, gdy zabiją człowieka, dlatego przykrywają jego ciało patykami i trawą. W Masai Mara słonie łatwo spotkać, żyje ich tam sporo. Mimo, że nie jest to ich naturalny teren. Jednak najpiękniejsze są te, które żyją w Tsavo East – czerwone, ale każde spotkanie z tymi największymi lądowymi ssakami jest cudowne i pozostawia niezatarte wspomnienia. Na żywo słonie wydają się jeszcze większe niż nam się wydawało wcześniej. Bardzo żałuję, że podczas tej wyprawy do Kenii nie udało nam się odwiedzić ośrodka Daphne Sheldrick, która ratuje osierocone młode słoniki i przywraca je naturze. Miejsce to musi być fascynujące, no cóż następnym razem…

4 komentarze do “Słonie – łagodne olbrzymy”

  1. wow

  2. fajowy temat

  3. masz teleńcio

  4. Dzięki 🙂

Skomentuj