To dzięki safari Rezerwat Narodowy Masai Mara stał się „królem” terenów łowieckich. Niestety doprowadziło to do tego, że do roku 1961 biali myśliwi zmniejszyli populację tutejszych lwów (w języku suahili – simba) do 9 sztuk! Podobnie sytuacja wyglądała na innych terenach Kenii. Na szczęście dzisiaj wielkie brunatne lwy są dosyć powszechne i właściwie występują we wszystkich parkach i rezerwatach. Z tego też powodu nie wolno wysiadać z samochodów podczas safari. To są nadal dzikie i niebezpieczne zwierzęta. Chociaż oglądając je z bliska ma się wrażenie, że są oswojone. Lwy najczęściej spokojnie leżą w trawie i mają zupełnie gdzieś, że w okół nich pstrykają migawki aparatów fotograficznych. Zwierzęta przyzwyczajone są do obecności ludzi i samochodów i nie zwracają na to uwagi. Jeżeli mają już dosyć zamieszania wokół siebie leniwie wstają i chowają się w najbliższe zarośla. W okresie styczeń luty mamy okazję obserwować również małe lwiątka, które bawią się ze sobą pod czujnym okiem lwic. Takie obrazki są jak z bajki, ma się ogromną ochotę wysiąść z samochodu i je pogłaskać czy przyłączyć się do zabawy. Jednak lwice bacznie obserwują co się dzieje i zazwyczaj po pewnym czasie odchodzą z małymi w miejsce gdzie będą miały więcej spokoju. Lew jest największym z dużych kotów. Samce ważą o połowę więcej niż samice, a od czwartego roku życia mają piękną grzywę (poza wyjątkami, które można spotkać tylko w Tsavo, gdzie samce mogą nie mieć grzyw). W wieku dwóch lat młode lwiątka tracą plamiaste ubarwienie sierści i stają się płowe. Lwy żyją na wszystkich terenach – można je spotkać na sawannie w lasach jak i w buszu. Jednak najbardziej lubią tereny, które pozwalają im znaleźć schronienie na odpoczynek jak i zarówno pozwalają na podkradanie się do zwierzyny na którą polują. Te ogromne koty wykazują największa aktywność wieczorem i rano. Właśnie wtedy można obserwować jak polują. Dnie spędzają na odpoczynku wylegując się w cieniu. Są zwierzętami stadnymi, a grupa może się składać z ponad 15 spokrewnionych samic i ich potomstwa oraz z pewnej grup samców. Kiedy samce dorosną opuszczają rodzinne stado i przyłączają się do innego nie spokrewnionego. Poszczególne samce pełnią rolę samca dominującego w stadzie przez ok. 1,5 roku. Potem często muszą ustąpić miejsca silniejszym. Wędrujące samce zabijają potomstwo innych samców aby wyeliminować obce geny za stada. Kocięta są też narażone na ataki hien i innych drapieżników. Lwice zazwyczaj ukrywają młode i często zmieniają kryjówki. Lwy polują zwłaszcza na zwierzęta słabe i chore, dzięki temu utrzymują populację innych zwierząt w dobrej kondycji. Najczęściej ich posiłkiem stają się antylopy gnu, zebry i inne kopytne. Czasami pokusza się zapolować na guźce, ptaki, gryzonie a nawet zjadają strusie jaja. Czasami jednak są w stanie powalić bawoły, choć jest to rzadkie i musi zrobić to cała grupa silnych lwic. Jednak lwy są świetnymi strategami podczas polowań. Pamiętne lwy ludożercy z Tsavo, upodobały sobie ludzi, którzy budowali linię kolejową do Ugandy jako posiłek! Samiec potrzebuje ok 7 kg. mięsa dziennie a samice ok. 5 kg. Spotkać lwy jest łatwo zarówno w Tsavo jak i w Amboseli czy Masai Mara. Zatem „króla zwierząt” na pewno uda się „ustrzelić” każdemu.  Spotkanie z tym drapieżnikiem niemal oko w oko robi duże wrażenie!

2 komentarze do “Simba – król lew”

  1. Dzieki za ciekawe informacje

  2. Cieszę się, że się podoba 🙂 Zapraszam do dalszej lektury i oglądania.

Skomentuj