Kochani,

dzisiaj troszkę inaczej, bardzo poważnie wręcz dramatycznie. W wielu kulturach na całym świecie pewne rzeczy są tradycją, która niekoniecznie dla nas jest normalnością. Właśnie te różnice pomiędzy nami a innymi kulturami sprawiają, że wracamy z wakacji pełni wrażeń. Oglądamy inne obrzędy, podglądamy inną wiarę, smakujemy innej kuchni. Czasami ogarnia nas zachwyt, czasami wstręt a często po prostu się dziwimy. Jednak mając otwarte umysły potrafimy zaakceptować to, że to co dla nas jest dziwne dla innych ludzi może być codziennością. Rozmawiając z poznanymi ludźmi gdy opowiadamy o naszych tradycjach oni też są zdziwieni. Ta różnorodność sprawia, że stajemy się mądrzejsi i bardziej otwarci na inność. Ciągle ciągnie nas w świat, żeby poznawać tą inność. Z pozycji turysty z aparatem trudno zobaczyć to co dla danego kraju jest normalnością a dla nas okrucieństwem. Tego nam nikt nie pokaże. O ile jedzenie świnek morskich w Peru, larw owadów w Tajlandii potrafimy zrozumieć, choć niekoniecznie próbować o tyle na okrucieństwo wobec innych stworzeń nie powinno w nas być zgody. Przeglądając dzisiaj internet trafiłem na stronę mówiącą o okrucieństwie, wobec zwierząt jakie dzieje się w Chinach. Nie mam nic przeciwko spożywaniu mięsa, nawet zwierząt, które dla mnie są najlepszymi przyjaciółmi ludzi. W końcu my też jemy krowy, które są święte dla hindusów, czy świnie, które są nieczyste dla muzułmanów. Ot, każdy z nas żyje w innej kulturze i religii, które kształtują nasze zachowania. Jednak mam nadzieję, że zwierzęta które są zabijane dla potrzeb kulinarnych nie cierpią w sposób dramatyczny. Jednak nie wszędzie tak jest. Poniższy filmik pokazuje jak traktuje się psy i koty w Chinach. Film jest dramatyczny, jeżeli macie słabe nerwy lepiej go nie oglądajcie. Na prawdę jest dramatyczny i bardzo wstrząsający. Film pokazuje jak w małych klatkach upycha się psy i koty, zrzuca z samochodów na ziemię, kopie i maltretuje. Zapotrzebowanie na skóry psów i kotów w Chinach jest ogromne. Miliony zwierząt się torturuje obdzierając na żywca właśnie ze skóry. Ponoć gdy robi się to jeszcze na żywym zwierzęciu jakość skóry jest lepsza! Niestety potem wyrzuca się żyjące jeszcze zwierzę aby w ogromnych bólach i cierpieniu zdechło! Okrucieństwo jest ogromne!

Czy możemy to zmienić? Wierzę, mimo wszytko, że tak. Powinniśmy coś zrobić. Nie chodzi o to, żeby ludziom zakazać jeść mięso ale uświadomić, że zwierzęta mają swoje prawa, że cierpią, że tak nie wolno! Nie może być zgody na okrucieństwo. W XXI wieku są sposoby na humanitarne obchodzenie się ze zwierzętami, nawet wówczas gdy się je zabija. Zwierzę nie powinno cierpieć i umierać w koszmarny sposób!

Jeżeli chcecie to zmienić, bardzo Was proszę o podpisanie petycji do chińskiego rządu aby coś z tym zrobił. Nie mówcie, że to nic nie da, że jeden głos przeciwko tradycji praktykowanej od stuleci jest bez znaczenia. Hitler też wygrał pierwsze swoje wybory większością jednego głosu!

Petycję możecie podpisać  – tutaj

Uwaga film jest straszny tylko dla mających mocne nerwy.

Stand by animals in China. from ptroa on Vimeo.

Skomentuj