Na jeziorze Naivasha znajduje się mała wyspa a raczej półwysep – Crescent Island (nazwa oznacza półksiężyc – bo takiego jest kształtu). W 1988 r., poziom jeziora spadła na tyle, że  Crescent Island stała się częścią lądu. W zależności więc od poziomu jeziora, mamy do czynienia albo z wyspą albo z półwyspem połączonym z lądem groblą. Jeżeli odbywacie rejsc po jeziorze koniecznie odwiedźcie również wysepkę! Na wysepce znajduje się mały rezerwat przyrodniczy. Jest to jedno z niewielu miejsc w Kenii, gdzie można bezpiecznie opuścić samochody i spacerować wśród stad gnu, gazel Granta i Thompsona, żyraf, impali. Nie ma tutaj żadnych niebezpiecznych mięsożerców.  Jedynymi drapieżnikami na półwyspie są pytony – ale dosyć trudno je znaleźć. Spacer po tym skrawku lądu jest naprawdę niesamowity. Piesze safari to chyba  jedno z najbardziej cudownych rzeczy jakie można doświadczyć. Zwierzęta są prawie oswojone z człowiekiem. Są niemal na wyciągnięcie ręki. Niegdzie nie można tak blisko podejść np. do żyrafy, która zupełnie obojętnie posila się przy akacji. Choćby z tego względu warto udać się w to miejsce. Wrażenie jest niesamowite.

Jednak mimo łagodności i obojętności wszystkich zwierząt trzeba ciągle pamiętać, że są to wolne i dzikie zwierzęta i nie wolno przesadzić z kontaktem z nimi. Część zwierząt została tutaj przywieziona przez filmowców. To właśnie na Crescent Island był w dużej części kręcony film „Pożegnanie z Afryką”. Ze względu na bezpieczeństwo tego miejsca i wspaniałe usytuowanie wyspa „udawała” dziką Afrykę. Po nakręceniu filmu postanowiono pozostawić zwierzęta w tym miejscu aby żyły sobie spokojnie. Dzięki temu dzisiaj możemy oglądać tutaj właśnie roślinożerców.

Na wschodnim krańcu wyspy znajduje się prywatny klub jachtowy. Regaty które odbywają się na jeziorze są ponoć czymś wartym przeżycia. Widok jachtów pod żaglami na jeziorze w dolinie Wielkiego Rowu musi robić wrażenie. Niestety opowiadał nam tylko o tym nasz przewodnik, który wyraźnie był zafascynowany żeglarstwem.

Wyspa służyła jako plan filmowy nie tylko  autorom filmu  „Pożegna w Afryce” . To tutaj również kręcono część zdjęć do cudownego filmu „Goryle we mgle”, który opowiadał o losach i walce o górskie goryle Dian Fossey. Także tutaj kręcono wiele scen do filmu „Tomb Raider” z Angeliną Jolie w roli głównej. Tak więc to chyba jedyne miejsce w Afryce z tak „bogatym” doświadczeniem hollywoodzkim 🙂 Ale najważniejsze są na wyspie zwierzęta i bardzo bliski kontakt z nimi. Zwłaszcza z żyrafami.  To niezapomniane przeżycie!

2 komentarzy do “Wyspa Crescent”

  1. oj dawno mnie tu nie bylo ale dzis nacieszylam oczy i dusze piekna Kenia za ktora tak bardzo tesknie…

  2. Witaj Alice 🙂 Już pomyślałem, że „pognałaś” gdzieś w świat 🙂 Cieszę się, żę jeszcze Ci się nie znudziło! Niestety kolejne wpisy dopiero po „majówce” i powrocie do domu. Zapraszam jak zawsze i gorąco pozdrawiam 🙂

Skomentuj