W Kenii żyje ponad 30 grup etnicznych. Na ulicy w Nairobi czy Mombasie możemy spotkać ludzi mówiących chyba wszystkimi afrykańskimi językami. Społeczeństwo jest niezwykle zróżnicowane kulturowo. Oczywiście postęp cywilizacyjny i rozwój turystyki spowodowały, że część plemion traci swoją tożsamość a inne bardzo się komercjalizują. Trudno jednoznacznie stwierdzić jak powinno wyglądać życie tych plemion. Czy powinny żyć tradycyjnym życiem znanym od setek lat, czy może powinny korzystać ze zdobyczy najnowszego świata.  My jako turyści pewnie wolelibyśmy oglądać „zacofane” wioski z tubylcami w pióropuszach. Jednak sami korzystamy z całej nowoczesności tego świata i przecież zmieniamy zarówno nasz styl życia jak i własne normy. To co było nie do przyjęcia dla naszych babć dla nas jest normą. Czy przez to staliśmy się gorsi? Nie możemy zatem oczekiwać, że afrykańskie plemiona nie będą się zmieniać tylko dlatego, że nam bardziej podobają się jako „zacofani”. Jednak postęp cywilizacyjny a przede wszystkim bezmyślne naśladownictwo często powoduje wypaczony obraz świata i tracimy wówczas własną tożsamość. To jest najgorsze. Mnie nie dziwi Masaj z komórką, nie oczekuje, że będzie biegał z dzidą po sawannie i odżywiał się tylko krwią z mlekiem. Mam jednak nadzieję, że w tym wszystkim zachowają swoją odrębność i tożsamość kulturową, że nikt nie będzie im niczego nakazywał a także oni sami nie będą bezwzględnie przypodabiać się turystom.

Na pewno jest to ciągle naród dumny i wyniosły. Da się to łatwo odczuć w bezpośrednim kontakcie. Jednak po lepszym poznaniu odnosi się wrażenie, że to ludzie mądrzy, którzy poradzą sobie w każdych warunkach. W końcu przybyli na tereny Kenii jako ostatni a dzisiaj są najlepiej znanym ludem afrykańskim na świecie. Pojawili się na przełomie XVII i XVIII wieku. Wspaniała Ada Wińcza w swoje książce pt. „Wspaniali Masajowie” – jedyna monografia wydana w Polsce dotycząca Masajów, pisze, że „Masajowie  są  ludem  nilochamickim,  a  więc  powstałym  na  skutek  zmieszania  się kuszyckich  Chamitów  z  Nilotami.  Przypuszcza  się,  że  ich  korzenie  sięgają  starożytnego Egiptu (…) i wywodzą się od przeddynastycznego  ludu  Mazoi.” Jednak istnieje wiele hipotez na temat  pochodzenia  Masajów.  Jest nawet teoria wskazująca  na  ich  korzenie w Izraelu.

Do końca nie ma potwierdzonych danych skąd przybyli. Wiadomo tylko, że z północy (z doliny Nilu). Sami Masajowie mówią, że przybyli z terenów dzisiejszej Etiopii i Sudanu. Dlaczego opuścili dotychczasowe terytoria? Do końca też nie jest to pewne. Przypuszcza się, że ze względu na poszukiwanie nowych pastwisk dla swoich stad bydła. Pewne jest jednak,że wędrowanie mają we krwi. Jest  to bowiem plemię koczownicze, które od wieków wędrowało w poszukiwaniu coraz to lepszych pastwisk dla swoich stad. Nie znali takiego pojęcia jak własność gruntów, a ludy zajmujące się uprawą roli uważali za zdecydowanie gorsze od siebie. Także język, którego używają wskazuje na pochodzenie z północy. Posługują się językami nilockimi z grupy maa, który jest ubogim  w  wyrażenia  abstrakcyjne,  a  niezwykle  bogatym  w  słownictwo dotyczące  bydła.

Przy okazji wędrówki toczyli liczne i zwycięskie zazwyczaj wojny. Zajmowali podbite ziemie i zabierając stada ( Masaje wierzą, że wszystkie krowy na świecie są ich własnością dlatego wolno im je odbierać innym ludziom) podbitym ludom już ok 1800 roku opanowali praktycznie cały obszar Wielkiego Rowu Wschodniego oraz sawanny między Jeziorem Turkana na północy Kenii a masywem Kilimandżaro na północy Tanzanii. Skutkiem dominacji Masajów było zaadoptowanie ich wierzeń i zwyczajów przez inne ludy Bantu. Obrzezanie (krytykowane dzisiaj zwłaszcza w przypadku kobiet) prawdopodobnie już wtedy była praktykowana przez większość ludów mówiących językiem bantu, została przyjęta przez Kikuju – ze względu na mieszane małżeństwa i relacje (nie zawsze pokojowe) z Masajami.

Struktura społeczna Masajów zdecydowanie określona jest przez płeć. Rola kobiet ogranicza się do dbania o dom i dzieci. Endito – to dziewczynki jeszcze nie obrzezane (do ok. 9 roku życia), Esianging – obrzezane, ale jeszcze nie zamężne dziewczęta (do ok. 14 – 15 roku życia), Endastat lub yeyo (matki) zamężne kobiety niezależnie od posiadania potomstwa. Kobieta nie ma możliwości ponownego wyjścia za maż w przypadku śmierci męża zostaje wdową do końca swojego życia.  Mężczyźni zajmują się dbaniem o stada bydła. Laioni – to nieobrzezani chłopcy (do mniej więcej 12 – 15 roku życia, podczas okresu inicjacji noszą charakterystyczne czarne tuniki), Morani obrzezani chłopcy czyli wojownicy – przez następnych ok. 15 lat do ich obowiązków będzie należało pilnowanie stad bydła i ochrona rodzinnego klanu przed wrogami. Ścisłe reguły zabraniają im picia alkoholu i zawierania małżeństw.  Landisi mężczyźni w wieku od ok.30 do 40 lat, to tzw, świeżo upieczona starszyzna – mają prawo się żenić, Makaa to właściwa starszyzna – starsi żonaci mężczyźni od 40 do 70 lat. Seuri – starcy w wieku 70 – 90 lat oraz Elerito ponad 90 lat. Przejściu do poszczególnych grup społecznych towarzyszą różne obrzędy i uroczystości.

Wszystkim obrzędom towarzyszy taniec i śpiew. Tradycyjny taniec to Ipid. Polega na wykonywaniu rytmicznych, wysokich skoków. Zaczyna się zazwyczaj śpiewem dziewcząt i wojowników, którzy stoją na przeciwko siebie. Później zaczynają się indywidualne i w parach popisy skoków. Chodzi o to kto skoczy wyżej bez uginania kolan. Temu wszystkiemu towarzyszy śpiew i gardłowe dźwięki wydawane przez tańczących. Ze względu na koczowniczy tryb życia Masaje nie używają żadnych instrumentów muzycznych. Charakterystyczne są za to niezwykłe polifoniczne śpiewy chóralne. To najbardziej wyróżniająca się muzyka Kenii. Pieśni mają strukturę nawoływań i odpowiedzi. Czasami słychać też głosy kobiece, ale najbardziej znane są śpiewy morani (wojowników), w których każdy mężczyzna wyśpiewuje składową rytmu. Dźwięk najczęściej wydobywa z gardła, brzmi trochę jak stękanie. Pieśni dotyczą zazwyczaj współzawodnictwa – śpiewają o tym jak zabili lwa lub ukradli krowy sąsiadom. Najpiękniejsze ceremonie są   odprawiane podczas przechodzenia chłopca w stan wojownika (obrzezanie). Próbki śpiewu Masajów możecie posłuchać poniżej (kliknij na czerwoną strzałkę).

Tutaj możecie posłuchać jak brzmi śpiew masajski.

W XIX wieku dotkliwe susze zmusiły Masajów do poszukiwania nowych pastwisk. Wędrując wdawali się w konflikty a także handlowali z innymi ludami. Susze, choroby oraz epidemia wirusa księgosuszu, która zdziesiątkowała ich bydło, doprowadziły w drugiej połowie XIX wieku do serii wojen domowych miedzy rożnymi grupami Masajów. W wyniku tych wojen załamały się szlaki handlowe pomiędzy wybrzeżem a środkową Afryką. W tym czasie Masajowie utrudniali jakiekolwiek wędrówki przez ich terytorium i atakowali niewolników Suahili (biegły tamtędy szlaki handlu niewolnikami), kupców, podróżników i misjonarzy. Niestety Masajowie byli waleczni ale źle zorganizoani. Wygrywali pojedyncze potyczki ale przegrywali całe wojny. Jednak do dzisiaj jest to lud uważany za najodważniejszy i najbardziej „zadziorny” w Afryce i chociaż to już tylko legenda to ciągle w ich oczach widać „to coś”! Jednak tylko oni nie podlegają zakazom obowiązującym w parkach narodowych i rezerwatach, dlatego mają prawo wypasać okresowo swoje bydło tam, gdzie od wieków robili to ich przodkowie.

_____________________________________

na podstawie "Podróże z pasją - Kenia", R.Trillo, Global PWN, 2009

Należy zaznaczyć,  iż  istnieje  wiele  hipotez  na  temat  pochodzenia  Masajów.  Jest  nawet  teoria  wskazująca
na  ich  korzenie  w  Izraelu,  Wińcza uważa  jednak,   że  wywodzą  się  oni  od  staroegipskiego,
przeddynastycznego  ludu  Mazoi.

Skomentuj