To, co obecnie jest parkiem Amboseli, na początku XIX wieku nazywało się Południowym Rezerwatem Masajów. Gdy w latach 40 XX wieku zaczęli przyjeżdżać tutaj pierwsi turyści, utworzono rezerwat Amboseli. Park Nairobi i Tsavo, które powstały równocześnie, były gęsto zaludnione, natomiast mokradła Amboseli służyły Masajom jako wodopoje dla ich stad krów. Podmokłe tereny zasilane wodą z topniejących szczytów górskich porastała soczysta trawa, która stanowi świetne źródło pokarmu zarówno dla wypasanych krów jak i dzikich zwierząt. Nie widzieli zatem powodu, dla którego nie mogliby dalej dzielić się tymi terenami z dzikimi zwierzętami i jeśli to konieczne z turystami.

W 1961 roku kontrolę nad obszarem objęła Okręgowa rada Masajów w Kajiado. W latach 60 XX w. stały się widoczne oznaki degradacji środowiska spowodowanej wypasem bydła i nasilającym się ruchem turystycznym. Podniesienie poziomu wody doprowadziło do wytrącenia na powierzchni trujących związków zasadowych i do zniszczenia wielkich połaci lasów akacjowych.

Prezydent Kenyatta ogłosił strefę o powierzchni 400 km2 wokół mokradeł (czyli obecny park Amboseli) parkiem narodowym. Nadanie nowego statusu prawnego tym terenom, spowodowało, że Masajowie i ich bydło zostali z tych terenów bezwzględnie wysiedleni. Wściekli Masajowie w ciągu kilku lat wybili prawie całą populację wspaniałego nosorożca czarnego (gardząc ich rogami), który był swoistym symbolem Amboseli. Nosorożce, które ocalały, zostały wywiezione przez władze parku. Poradzili sobie niestety, także ze sporą liczbę lwów, których populacja do dziś nie wróciła do dawnego poziomu.

Dopiero po zbudowaniu wodopoju dla bydła Masajowie zgodzili się oddać zajmowaną część ziemi wewnątrz Amboseli. Nadal jednak zdarza im się polować na lwy (które polują na ich bydło), choć wydaje się, że osiągnięto pewien kompromis – w porach suchych widuje się duże stada bydła i pasterzy, którzy bez ograniczeń, tak jak w przeszłości, wchodzą do parku.

Degradacja sawanny w Amboseli spowodowana przez turystyczne minibusy doprowadziła w latach 80 XX wieku do utraty przez park jego racji bytu: kurz, spaliny samochodowe, hałas nie były atrakcją ani dla zwierząt ani dla samych turystów. Sytuację zdecydowanie poprawił program ochrony przyrody, budowy dróg i barier, a także twardy stosunek władz do jazdy terenowej poza wyznaczonymi trasami (m.in. mandaty i wydalenia).

W latach 1992 – 1993 ogromne opady deszczu spowodowały potężne powodzie, zmieniając Amboseli w jedno wielkie bagno. Służby ochrony przyrody stworzyły wówczas plan odbudowy zniszczonych dróg i przepustów wart 2 miliony dolarów. Niestety w latach 1997 – 1998 znów wystąpiły powodzie. Cykl katastrofalnych powodzi i suszy przypisuje się efektowi El Ninio, który wydaje się być naturalnym sposobem eliminacji najsłabszych i najmniej przystosowanych zwierząt. Naraża także park na coraz większe zniszczenia spowodowane pojazdami, które nawet jadą c bardzo wolno, wznoszą ogromne tumany kurzu.

We wrześniu 2005 roku Mwai Kibaki (obecny prezydent Kenii) ogłosił, że status Amboseli zostanie obniżony z parku narodowego do rezerwatu narodowego, a kontrola nad nim przejdzie w inne ręce ( z rąk ogólnokrajowej organizacji w ręce lokalnej społeczności masajskiej). Decyzja budziła wiele kontrowersji.

W oczach wielu osób była próbą pozyskania poparcia Masajów w referendum konstytucyjnym w listopadzie 2005 roku, które zresztą prezydent przegrał. Przeciwnicy zmiany statusu parku, między innymi wiele grup zajmujących się ochroną przyrody oraz Kenijska Federacja Turystyczna, argumentują, że taka zmiana doprowadzi do złego zarządzania i spadku dochodów zarządzających parkami w Kenii, co z kolei może odbić się na innych parkach w Kenii. Zwolennicy zaś twierdzą, że decyzja wesprze lokalną wspólnotę Masajów i zachęci jej członków do uczestniczenia w ochronie przyrody.

________________________________________
Na podstawie "Podróze z psają - Kenia",R. Trillo,Global PWN, 2009
www.global.pwn.pl

2 komentarzy do “Historia Amboseli”

  1. jak zwykle przepiekne zdjecia az buźka sie usmiecha do tych cudnych zachodow slonca i Kilimandzaro z różowiutkim polyskiem od promieni slonecznych… swietne oko szanowny pan posiada 😉
    jakby cieplej sie zrobilo a za oknem leje i leje…

  2. Alice bardzo, bardzo dziękuję za miłe słowa. To magia tego miejsca 🙂

Skomentuj