DSC_0894

Historia Kenii jest burzliwa i krwawa. Walka białych kolonizatorów z rdzennymi mieszkańcami Kenii o wpływy w Afryce Wschodniej i szlaki handlowe do Indii i Arabii trwały setki lat. Pierwsi przybyli Portugalczycy, którzy  rozpoczęli budowę Fortu Jesus, poświęconego przez kościół w 1593 roku. Od tego czasu twierdza stała się ośrodkiem wszystkich istotnych wydarzeń w Mombasie, przechodząc od początku XVII do 1875 roku dziewięć razy z rąk do rąk. Warowna budowla przetrwała do dziś i stanowi jedną z największych atrakcji Mombasy. Jest to największa militarna budowla w Afryce Wschodniej. głównym jej zadaniem była obrona wybrzeża przed atakami Arabów, pragnących zdobyć te tereny ze względu na interesy handlowe, głównie ze względu na handel niewolnikami. Twierdza miała być nie do zdobycia – mury mają po 15 metrów wysokości i 2,5 metra grubości. Oczywiście rzeczywistość okazała się inna i fort zmieniał właścicieli i pełnione funkcje – Brytyjczycy urządzili tam więzienie.

DSC_0889

Twierdzę zachowała się w niemal nienaruszonym stanie, mimo iż przed wiekami wielokrotnie była niszczona. Jej specyficzną, graniastą konstrukcję zaprojektował włoski architekt Joao Batiste Cairato, tak by utrudniała zdobycie fortu – napastnicy forsujący jakąkolwiek ścianę zawsze znajdowali się na linii ognia któregoś z bastionów. Jest to przykład klasycznej europejskiej budowli z tamtego okresu. Fort Jesus nie tylko był fortyfikacją, ale przede wszystkim swego rodzaju miastem w mieście. W tej samej części znajdują się także ruiny kościoła, magazynów i sklepów. Niektóre przekazy mówią, że główny dziedziniec czasami pełnił funkcję zwykłego placu mieszczańskiego.

DSC_0890

W 18824 roku kapitan Owen napisał o tym miejscu: “masa bezładnych ruin, chat i ruder, postawionych tam, gdzie tylko znalazł się kawałek wolnego miejsca, najczęściej skleconych z resztek ruin i pokrytych matami”. Najciekawsza pod względem architektonicznym jest część fortyfikacji przylegająca do morza. Znajduje się tam Sala Mazrui, z pięknymi kamiennymi ławami i inskrypcjami z XVIII wieku. W pobliskiej komnacie zachowały się rysunki na ścianach, wykonane węglem i ochrą przez wartowników portugalskich.

DSC_0895

We wschodniej części fortu znajduje się muzeum w miejscu dawnych koszar. Nie jest duże ale miło je się zwiedza. Przybliża kulturę Suahili i dawne czasy Mombasy. Wstęp do Fortu jest płatny i obowiązuje zakaz robienia zdjęć – niestety.

5 komentarzy do “Fort Jesus”

  1. oj a kto ci powiedzial ze nie wolno robic zdjec w Fort Jesus???? oczywiscie ze mozna, trzeba nawet bo to ciekawe miejsce, mnie „urzekly” zwlaszcza toalety…

  2. No tak Alice. Pan który stał przy wejściu od razu zaznaczył, że we wewnątrz nie można robić zdjęć. A ja już taki jestem, że jak ktoś mówi, że nie wolno to ja się słucham 🙁 Może nie powinienem, ale już tak mam, że nie przejdę przez ulicę na czerwonym świetle nawet gdy nic nie jedzie i się spieszę. Ot takie dziwactwo 🙂
    Pozdrawiam serdecznie

  3. zle mnie zrozumiales, mnie nikt nie powiedzial ze nie mozna robic zdjec, wrecz mnie zachecali bo taki piekny dzien, nigdzie nie bylo tez znakow zakazu fotografowania dlatego sie bardzo zdziwilam, a miales „przewodnika”?
    wiesz ja bardzo szanuje ludzi ktorzy przestrzegaja przepisy, ale to Afryka tam przepisow nie ma, moze to smutne ale podziwiani i bardziej szanowani sa tam ludzie ktorzy je ewidentnie lamia czy ignoruja … mnie kiedys zatrzymala policja drogowa a ja jeszcze sie wkurzylam bo przeciez sie spiesze… wiesz a pan policjant mnie przeprosil …. kilkakrotnie…. bo moje „fochy ksiezniczki” robia piorunujace wrazenie… co nie oznacza ze jestem z tego dumna ;-/

  4. Pewnie jesteś ładniejsza niż ja (nawet na pewno)! 🙂 Cóż, są rzeczy, które zostają tylko w naszej pamięci może i to lepiej….

  5. moze i lepiej 😉

Skomentuj