Na przełomie XIX i XX wieku niewielu ludzi mieszkało na terenach dzisiejszego Tsavo. Ziemie te były uznawane za zbyt jałowe, porośnięte krzakami i ze względu na występowanie muchy tse-tse wypas bydła był tam bardzo trudny. Poza tym był to również rejon niebezpiecznym dla ludzi ze względu na bliskość wybrzeża gdzie szalał handel niewolnikami. Za to spokojnie i dostatni żyło się tam zwierzętom. Populacja słoni, żyraf, nosorożców, lwów, bawołów i innych zwierząt miała się naprawdę dobrze. Niestety rozpoczęcie budowy przez Anglików linii kolejowej do Ugandy w 1898, spowodowało napływ miłośników krwawego safari. Zwierzęta zostały tak mocno wytrzebione, że groziła im całkowita zagłada.

DSC_0366

DSC_0072

Park Narodowy Tsavo jest największym terenem chronionym w Kenii (zajmuje obszar ponad 20 tys. km2 ) – jest to prawdopodobnie największy obszarów chronionych na świecie, gdzie dziki zwierzęta żyją na wolności, a słonie są pod całkowitą ochroną.

DSC_0344

Został ustanowiony 1 kwietnia 1948 roku – jako drugi (po Parku Narodowym Nairobi – 1946) Park Narodowy w tym państwie. Następnie ze względów administracyjnych park podzielono na dwie części – Tsavo East ok. 10 tys. km2 (Wschodnie) i Tsavo West prawie 12 tys. mk2 (Zachodnie).

DSC_0154

DSC_0181

Cześć wschodnia Parku rozciąga się na północ od linii kolejowej Mombasa – Nairobi, część zachodnia ciągnie się aż do granicy z Tanzanią, po drugiej stronie autostrady i linii kolejowej. Usytuowanie Parku – mniej więcej w połowie drogi pomiędzy Mombasą a Nairobi powoduje, że łatwo do niego dotrzeć z obu miast.

DSC_0172

Niestety w parku ciągle toczą się walkę z kłusownikami (dotyczy to rejonu najbardziej wysuniętego na północ), którzy nielegalnie zabijają zwierzęta (słonie i nosorożce), na szczęście przypadków kłusownictwa jest coraz mniej dzięki dużym karom i rosnącej świadomości, że żywe zwierzęta przynoszą więcej pieniędzy niż ich kły czy rogi. Populacja słoni została odbudowana, choć bardzo trudno spotkać starego osobnika. Niestety walka o wzrost populacji nosorożców ciągle trwa.

DSC_0336

Jednak właśnie rejon północny Tsavo East wydaje się warty odwiedzenia, ze względu właśnie na to, że przyroda jest tam najbardziej dziewicza (zwiedzających wpuszcza się tam dopiero od 4 lat). Jednak zawsze trzeba dowiedzieć się na miejscu czy rejon ten jest bezpieczny. W pozostałych częściach obu Parków jest bezpiecznie i bajkowo.

DSC_0218

Tsavo zyskało międzynarodową sławę dzięki żyjącym tam ogromnym, przepięknym czerwonym słoniom. Swoją niesamowitą barwę skóry zawdzięczają obsypywaniu się ziemią o rdzawym kolorze. Słonie afrykańskie są dużo większe od swoich azjatyckich kuzynów i spotkanie z nimi “oko w oko” jest szalenie ekscytujące.

DSC_0338

W latach 70 XX wieku żyło w Tsavo 17 tysięcy słoni. Dzisiaj żyje ich tam ok. 4 tysięcy (kilka lat temu przeniesiono ok. 300 sztuk z innych terenów Kenii) ale i tak mamy 100% gwarancję, że spotkamy te piękne zwierzęta. DSC_0343

Słonie są przyzwyczajone do ludzi i właściwe nie zwracają uwagi na samochodach. Jednak gdy podjedzie się bliżej, zwłaszcza jeżeli w stadzie są młode zwierzęta, wyraźnie się denerwują. Nasz doświadczony kierowca zawsze trzymał nogę na pedale gazu, ale na szczęście nie musieliśmy nigdy ratować się ucieczką.

DSC_0339

Gdy pierwszy raz zobaczyliśmy dzikie słonie to właściwie wszyscy oglądaliśmy je tylko przez wizjery naszych aparatów fotograficznych. Dźwięk trzaskających migawek bardzo nas rozbawił, bo zdaliśmy sobie sprawę, że zachowujemy się paparazzi, ale chęć uwiecznienia tych zwierząt była silniejsza. Po kilku minutach przyszedł wreszcie czas aby spokojnie obserwować zachowania tych zwierząt.

DSC_0341

Okazji do obserwacji największych lądowych ss
aków jakie żyją na ziemi (i zdjęć oczywiście) było znacznie więcej. Cudownie wyglądało stado odpoczywające po rozłożystą akcją.
DSC_0361

Kilka słoni schroniło się w cieniu pod akacją, ale były cały czas czuje. Choć sprawiały wrażenie znudzonych to jednak samica, stojąca na czele stada, ciągle obserwowała nasze poczynania. Nie mieliśmy jednak odwagi podjechać bliżej, gdyż słonica groźnie pomrukiwała i straszyła nas rozkładając swoje wielkie uszy.

DSC_0166

Skały, wzniesienia, „jęzory” zastygłej lawy, sawanna porośnięta akacjami i wysoką trawą z pojedynczymi baobabami tworzą w Tsavo krajobraz godny parku jurajskiego. DSC_0304

4 komentarzy do “Czerwone słonie z Tsavo”

  1. przepiekne….

  2. Oj tak Alice, wiele razy oglądałem te zwierzęta w różnych miejscach, jednak w Tsavo są one jakby z innej planety. Nie dość, że czerwone to takie wielkie i tak blisko. No i są wolne. Masz racje są przepiękne 🙂

  3. Bardzo lubię słonie. Te wyglądają jakby były wyrzeźbione z drewna 🙂 Piękne. Ty tam byłeś? Robiłeś te zdjęcia? Jeżeli tak to zazdroszczę Ci 🙂

  4. Tak, zdjęcia moje własne 🙂 Ciesze się, że się podobają!

Skomentuj