Bali (15)

Jedną z rzeczy jakiej trzeba doświadczyć będą na Bali to obejrzenie spektaklu tańca Kecak dance oraz Legong dance. Jest to bardziej teatr niż pokaz samego tańca. Choć przedstawienia od  dawna służą rozrywce turystów, to nie stracił swej pierwotnej funkcji i wciąż jeszcze towarzyszy uroczystościom religijnym.

Bali (1)

Taniec Kecak, zwany jest „małpim tańcem”. Dookoła sceny płoną pochodnie. Nagie torsy błyszczą w świetle, czerwone kwiaty za uszami kontrastują z monotonnym, transowym śpiewem kilkudziesięciu tancerzy. Ich ciała przechylają się to na jedną, to na drugą stronę okręgu, ręce wznoszą się i opadają. Na środku kręgu pojawiają się odziani w bogate kostiumy tancerze i przy pomocy pantomimy opowiadają historie. W pamięć zapadają dwie małe dziewczynki, zbyt małe na ciężkie złote korony na głowach, drobią kroki w wąskich sarongach.

Bali (7)

Wachlarze tańczą wraz z ich wielkimi oczami i małymi dłońmi. To sanghyang dedari, taniec odstraszający epidemie i inne nieszczęścia. Na koniec  jeszcze sanghyang jaran. Mężczyzna opętany przez jaran (ducha konia) tańczy na rozżarzonych węglach trzymając między nogami metalowy szkielet zwierzęcia. Jest wprowadzony w głęboki trans. Leży na ziemi wśród nadpalonych łupin kokosowych jeszcze na długo po tym, jak spektakl dobiega końca. Właśnie w tym widać prawdziwość przeżywania opowiadanych historii, właśnie dla tego nie jest to typowe przedstawienie dla turystów. Wszytko jest prawdziwe i autentyczne.

Bali (8)

Taniec Rongdy i Baronga symbolizuje walkę dobra ze złem. Jednak nie zwycięża ani zło ani dobro. Wszytko się równoważy. Jedno bez drugiego by nie istniało, dlatego nikt tu nie może wygrać.
Widać to podczas przedstawienia. Czarownica Rangda, przywódczyni demonów wywołujących choroby, lubiąca straszyć na cmentarzach zostaje pokonana tylko na chwilę, by stanąć do kolejnej rundy. Bez tej ciągłej walki nie byłoby harmonii. Balijczycy boją się Rangdy, lubiącej rzucać na ludzi urok, usypiać ich w transie i zmuszać do wykonywania swoich poleceń, darzą ją jednak czcią jako ducha, który może ochronić przed złem.

Bali (4)

Pojawienie się na scenie najważniejszych postaci poprzedzone jest kilkoma innymi tańcami. Oglądamy cztery smukłe tancerki w Tari Monuk Rawa, tańcu symbolizującym barwnego ptaka, żerującego na polach ryżowych. W sukniach z długimi rękawami kobiety wyglądają jak latające stworzenia.

Bali (12)
Najpierw na scenie pojawia się Rangda, grana przez mężczyznę w rękawicach z długimi paznokciami, którymi trzyma magiczną chustę, służącą za tarczę. Barong, mityczna postać przypominająca lwa, odtwarzana przez dwóch aktorów, wkracza na scenę kłapiąc paszczą i trzęsąc włochatym tułowiem.

Barong ma wiele wcieleń, może być małpą, słoniem, człowiekiem, demonem, najczęściej jednak występuje w czerwonej masce z wyłupiastymi oczami, ogromnymi zębami, rogami, długimi włosami i brodą. Ma moc odstraszania złych duchów, dlatego dawniej tancerze przechadzali się po wioskach, chroniąc swoim tańcem jej mieszkańców przed demonami.

Bali (3)

Przy metalicznych dźwiękach gamelanu, słuchamy śpiewnej opowieści starca o pojedynku Baronga i Rangdy. Rangda przemawia w języku starojawajskim, śpiewak opowiadający historię wtrąca angielskie zwroty. Oto jak czary wkraczają do współczesności. Postaci sczepiają się, krążą w wojennym uścisku, padają na ziemię. Przybywa nowych bohaterów. Coraz trudniej pojąć opowiadaną historię. Ale nie ma to już znaczenia. Wszyscy pogrążeni jakby w transie oddajemy się tej cudownie magicznej chwili i nie drażni już nawet monotonny rytm, jesteśmy gdzieś daleko……

Bali (5)

Skomentuj