Szacunek dla środowiska naturalnego jest od dawna zakorzeniony w świadomości Lankijczyków. Podobno pierwszą ostoje dzikiej przyrody utworzył w III w. p.n.e. pierwszy buddyjski król, Dewanampija Tissa. Niektóre z dzisiejszych parków narodowych wywodzą się z czasów gdy pełniły rolę królewskich rezerwatów. Obszary chronione zajmują dzisiaj 13% powierzchni kraju. Należą do nich parki narodowe, rezerwaty i ostoje przyrody oraz rezerwaty ścisłe. Fakt ochrony przyrody odzwierciedla tradycyjny buddyjski szacunek względem wszystkich form życia, a po części odzwierciedla wzrastające ostatnio znaczenie ekoturystyki.

W obrębie Pollonaruwy wytyczono Park Minneriya. Został wytyczony wokół sztucznych zbiorników wodnych. Tu też są duże szanse za zobaczenie dziko żyjących słoni. Park leży bowiem na trasie wędrówki tych olbrzymich zwierząt. Na wyspie żyją bardzo różne zwierzęta. Od słoni i lampartów po wiewiórki, nie brakuje też pięknych ptaków, w tym wielu rzadkich gatunków. Sri Lank szczyci się także wielkim bogactwem gadów. Występują tutaj dwa gatunki krokodyli, przypływają trzy gatunki żółwi, występuje 80 gatunków węży i mnóstwo jaszczurek, od maleńkich gekonów bo wielkie warany. Bogactwo flory i fauny zapiera dech w piersiach i choć żeby zobaczyć dzikie słonie trzeba kilka godzin jeździć w upale to mimo wszytko warto. Widoki w Parku Minneriya przypominają  żywcem te z filmu Park Jurajski.




Skomentuj