The Peak

Wiele jest miejsc na świecie, na widok których tracimy na chwilę oddech i kręci nam się w głowie. Takich miejsc i widoków nigdy potem się nie zapomina. Jednym z takich oszałamiających widoków jest widok ze wzgórza Wiktorii na zatokę o tej same nazwie, ale przede wszystkim na dzielnicę Central i ścianę niebotycznych wieżowców.

The Peak

The Peak, szczyt – z tej góry będącej najlepszą „reklamówką” Hongkongu zarówno w dzień jak i w nocy roztacza się bajecznie piękny widok na to co wymyślili najlepsi architekci i wybudowali odważni ludzie. Moim zdaniem jest to jeden z najładniejszych widoków na świecie, przede wszystkim dlatego, że wszystko oglądamy ze wspaniałej perspektywy stromego wzgórza a wieżowce niemal „wbite” są w górę pod niewiarygodnym kątem.

The Peak

Na szczyt najwyższego wzgórza wyspy, mierzącego 552 m. n.p.m. wjechać można zabytkowym tramwajem. Tramwaj dowozi nas na wysokość ponad 400 metrów. Skonstruowało go dwóch inżynierów brytyjskich w roku 1888. Od tamtych dawnych lat, stary linowy, czerwony tramwaj wozi miliony turystów. Droga wiedzie w górę pomiędzy lasem wieżowców z apartamentami mieszkalnymi, aby za chwilę ukazał się naszym oczom gęstwiny bananowców, bambusów obrastające wzgórze. To między innymi tutaj najbogatsi postawili swoje warte miliony dolarów wille. Niestety otoczone wysokimi murami i gęstą zielenią „chowają” się przed oczami postronnych widzów. Tu mieszka i odpoczywa elita Hongkongu. Kolejka wjeżdża pod kątem 45 stopni,  prawie na sam szczyt. Stąd już tylko kilka kroków dzieli nas od tarasu widokowego, który znajduje się ok 100 metrów poniżej wierzchołka. Cały Hongkong leży u naszych stóp. Natura nie żałowała wysiłku aby stworzyć to miejsce, ludzie również wznieśli się na wyżyny swoich wizji, możliwości i okazali się godni pięknej natury. Zbudowali miasto, metropolię która zostaje w pamięci .

The Peak

Można sobie zrobić, a nawet trzeba  wycieczkę wzdłuż stoku. Naszym oczom ukazuje się port, pełen statków. Niżej w dole widać może domów w dzielnicy zamieszkałej wyłącznie przez Chińczyków. Na drugim brzegu zatoki rozpościera się port kontenerowy i Kowloon. Zza każdego zakrętu pokazuje nam się inne miasto, inne oblicze tego giganta, nad którym z drugiej strony widnieje łańcuch górski Nowych Terytoriów. Widok Pok Fu Lan (dzielnica kompleksowo zaplanowana i wzniesiona) żywo przypomina nowojorski Manhattan. Następnie wyłania się słynna dzielnica Aberdeen, niestety zamiast setek kołyszących się na wodzie chińskich dżonek wszędzie widać wysokie i bardzo wąskie wieżowce, które dzisiaj stawia się jako mieszkania socjalne dla najbiedniejszych. Jakby dla kontrastu za następnym zakrętem naszym oczom ukazuje się „hongkońska riwiera”. Plaże Repulse Bay i półwyspu Stanley. Tam również mieszkają najbogatsi tego miasta.

The Peak

Gdy zapada zmrok orgia barw poraża. Przemyślnie podświetlone strzeliste wierze budynków, smugi świateł jadących w dole samochodów oślepiają i nie pozwalają się skupić przez kilka pierwszych minut. Widok jakiego nie zobaczymy nigdzie na świecie!  Flesze aparatów chyba widoczne są z kosmosu 🙂 wszyscy robią zdjęcia i każdy zachwyca się zmieniającymi barwami budynków i znów robi zdjęcia ! Pamiętajcie jednak, żeby zabrać ze sobą statyw. Bez niego będzie trudno o dobre zdjęcie, bo z zachwytu wszystkim drżą ręce! 🙂

The Peak


Skomentuj