Krokodyl

Jedną z atrakcji na półwyspie Zapata jest ferma krokodyli. W miejscu zwanym Boca de Guama mieści się właśnie Criadero de Cocodrilos. Początkowo miała to być rozrodowa ferma krokodyli, ale jak przystało na Kubę szczytny cel umknął gdzieś po drodze i dzisiaj ferma raczej służy tylko turystyce.  Na szczęście wielkie gady zamieszkują naturalny teren (dosyć rozległy), który jest tylko ogrodzony siatką. W wielu miejscach trzeba się bardzo nagimnastykować aby dostrzec lunichujące krokodyle. Wygląda to dobrze i nie ma się poczucia, że zwierzęta są zaniedbywane. Gady są pozostawione samym sobie często leżą zanurzone w jeziorkach, bagnach czy błocie lub wygrzewają się na słońcu.

Krokodyl

Oczywiście najlepszy widok jest wówczas gdy przychodzi pora karmienia (dwa razy w tygodniu). Spektakl rzucających się wielkich ciał na mięso robi wrażenie. Ferma powstała w 1959 roku, a jej celem miały być badania nad krokodylem kubańskim (Crocodylus rhombifer) i krokodylem amerykańskim (Crocodylus acutus), oba gatunki są zagrożone. Na miejscu działa bar, gdzie serwowane są dania właśnie z krokodyli. Ponoć mięso jest wyborne i ponoć mogą je jeść tylko turyści. Władze wprowadziły zakaz jedzenia mięsa tych gadów przez Kubańczyków. Cóż jak wszystko na Kubie dziwne to zarządzenie. Niestety nie próbowałem steku z krokodyla, bo jakoś wolę oglądać te piękne stworzenia żywe niż na własnym talerzu.

Krokodyl

Skomentuj