Nieczynna rafineria cukru

Nieczynna rafineria cukru

Australia to maleńka wieś na półwyspie Zapata. Tutaj można zobaczyć jak wygląda życie zwykłego Kubańczyka na prowincji.  Podpatrzeć jak wyglądają ich domu i przekonać się jak sympatyczni są mieszkańcy tej biednej wsi. Ale przede wszystkim jest to miejsce słynące ze współczesnej historii Kuby.

Wieś Australia

Wieś Australia

Wieś Australia

Wieś Australia

W miejscu zwanym Central Australia znajduje się rafineria cukru. Którą w 1961 roku Fidel Castro wykorzystał jako bazę operacyjną podczas inwazji amerykanów w Zatoce Świń. Museo de la Comandanica mieści się w budynku, w którym Fidel założył swój sztab. Oczywiście zbiory muzealne głoszą chwałę słynnego zwycięstwa Fidela nad Stanami Zjednoczonymi. Choć nie brakuje zdjęć i dokumentów przedstawiających ten region Kuby i życie wioski Australia w początkach XX wieku.

Museo de la Comandanica

Museo de la Comandanica

Można również odbyć przejażdżkę kolejką wzdłuż plantacji trzciny cukrowej. W cenę wliczony jest poczęstunek owocami (ananasy, banany, pomarańcze). W czasie podróży przygrywa również kubański zespół folklorystyczny wielbiący w swoich piosenkach życie na Kubie i oczywiście Fidela i Che. Przejażdżka jest relaksująca i sympatyczna. Po za tym można przekonać się jak smakuje guarapo – czysty sok z trzciny cukrowej.

Plantacja trzciny cukrowej

Plantacja trzciny cukrowej

Trzcina cukrowa

Trzcina cukrowa

Okolica jest wspaniała również ze względu na rosnące dookoła palmy królewskie i plantacje bananów. Palma real, palma królewska, osiąga 40 m wysokości. Zamiast orzechów ma ona zbite w gęste grona pestki, z których pozyskuje się olej. Drzewo to jest zresztą umieszczone w herbie Kuby. Ma być przykładem typowego kubańskiego krajobrazu, a zarazem ukazywać potęgę i szlachetność kubańskiej przyrody. Naprawdę są to jedne z najładniejszych palm jakie widziałem. Ponoć tylko na Kubie można zobaczyć tą palmę w tak dużych ilościach.

Palmy królewskie

Palmy królewskie

Plantacja bananów

Plantacja bananów

Tu, na prowincji, czas płynie dużo wolniej, wóz konny nadal stanowi powszechny środek transportu. Na poboczach dróg samopas biegają zwierzęta, wałęsają się bezdomne psy. Na przystankach stoją ludzie w oczekiwaniu na autobus, który kiedyś być może przyjedzie, ale prędzej mogą liczyć na ciężarówki i podróż na otwartych platformach. Jednak ludzie wydają się nie przejmować troskami codziennego życia. Pozdrawiają i uśmiechają się do turystów pewnie wierząc, że ich Australia musi być bardzo sławna.

Miejscowy chłopiec z zaciekawieniem przygląda się turystom.

Miejscowy chłopiec z zaciekawieniem przygląda się turystom.

Skomentuj